Transakcja została zawarta oficjalnie nie po cichu. I może też był jakiś kwit tj. paragon lub faktura ale mój tata nic o tym nie wie. Wie natomiast że była na pewno umowa, którą sam kiedyś kiedyś trzymał w rękach i sobie ot tak przeczytał szukając czegoś w papierach. Ale to było 10lat temu a od tego czasu papiery zmieniały miejsce 50razy. przewalały się to u nas to u wujka. A nie wiecie czy może dokumenty ze starych spółdzielni takich jak SKR czy coś podobnego są gdzieś do tej pory przechowywane czy wszystko zniszczone?