Czwartkowy zachód słońca w kukurydzy
SY Amfora pnie się w górę, faktycznie wigor wzorowy 👍
https://www.facebook.com/GRGluchowski/videos/483738176057320/
Ja w tym roku widzę ogromną zaletę kwietniowego siewu z perspektywy odporności na suszę, bo szybciej zakryła rzędy i nie zwija liści w porównaniu do młodszych koleżanek. Fenomen sraczki kukurydzianej przypada na wrzesień, kiedy nie liczy się dojrzałość roślin, tylko wcześniejsze skoszenie przed sąsiadem 😂
Oficjalnie stoi na tatę, choć od kilku lat jestem osobą decyzyjną. Zakup ziemi też negocjowałem. Zapis w księdze wieczystej nic nie zmieni w kierowaniu gospodarstwem, to tylko formalność. Oczywiście decyzyjność to nie tupnięcie nogą i postawienie na swoim, że tak ma być i kropka, bo mam szacunek do rodziców i do tego, co swoją pracą osiągnęli i skoro gospodarstwo jest rodzinne, razem pracujemy na wspólny rachunek, to każdego zdanie jest brane pod uwagę. Zwlekam z przepisaniem, z racji tego, że młody rolnik przy MGR ma 60% zwrotu i w przyszłej 7-latce myślę ugryźć budowlankę
Teoretycznie nie bardzo, ale ja kosiłem i nic się nie działo. Bo co innego zrobisz, będziesz czekał teraz 2 tygodnie? To raczej nie z mojej parafii Ja tu mózgiem tego biznesu 😂 Brat mechatronikę na Politechnice studiuje
@radekz200 po prostu chodzi o rodzinę. Kolega tak poszedł w rozwój, że nie zdążył się ożenić. Wiek już taki, że przy dobrym układzie dzieci powinny być dorosłe, a on sam z niemałym kredytem na karku i robotą od świtu do nocy. Co mu zostanie poza garbem na stare lata? 😛
Czyżbym miał jakiegoś sobowtóra? Niee, nigdzie dziś nie jeździłem. Wybierałem się dzisiaj do naszego kolegi z forum na te Dni Farmy Mlecznej, ale po 2 latach spokoju odezwały mi się korzonki i od poniedziałku chodzę zgarbiony jak dziadek 🙄 Szkoda bo blisko i warto było podjechać
Wiosną pod I pokos na większości działek dałem 40m3 i nie dawałem już nic więcej. Urosła ładnie, ale chyba z lekkim opóźnieniem względem łąk na saletrze.
Te jednorazowe 40m3 przy gęstym towarze to jest absolutny max, bo gdzie za dużo poleci, tam zrobi skorupę na ziemi i zginie trawa, a pojawią się chwasty
Pod drugi pokos poprawiłem 20m3. Urosły spoko:
Ale łyżka w beczce najwidoczniej nie rozlewa idealnie równomiernie i pomiędzy przejazdami trochę brakowało azotu
Teraz poleciałem saletrą, bo zbliża się okres żniwny i towar wstrzymany. Z resztą przy upałach byłoby ryzyko dużego przypalenia
Kupione wiosną PK na łąki czekają na przyszły rok, bo pod oziminy daję obornik i gnojowicę. Pod kukurydzę nie sieję potasu, bo zasobność wysoka + potas z naturalnych
Jakoś ich przeczekamy
Najtrudniejsza strategia z kupnem azotu, bo nie wiadomo jak to się będzie dalej rozwijać
Od połowy maja padało dobrze, ale takimi seriami co 2 tygodnie. Koło 25 maja spadło 26 czy 28l jednego dnia, później było 2 tygodnie sucho, następnie znów 37l przez ponad dobę i od tamtej pory znów nic. Byłoby super, gdyby z tego teraźniejszego frontu znów coś lunęło, ale wszystko nas ominęło, jak nie północą to południem. Z tego frontu spadło zaledwie 1,5l w 3 "opadach"
Na razie po uprawach jeszcze nie widać braków wody, ale lada dzień i może się zacząć...
Trzeba badać gleby i obliczać nawożenie- taniej się nie da
Cena na wczoraj 1550, zimą kupowałem po 1350-1390 jakoś.
Zazwyczaj staram się każdy nawóz dawać pod deszcz, przy gnojówce bydlęcej/gnojowicy świńskiej niekoniecznie, ale przynajmniej w chłodniejszą pogodę żeby nie wypaliło. Zapachu nie ma, krowom nie widać żeby przeszkadzała. Zastanawiam się tylko jaka jest bezpieczna roczna dawka na łąki żeby je nawozić a nie zdegradować
Ale co?
Przecież to jest nic innego jak tylko czytanie ze zrozumieniem, nawet matury nie trzeba mieć do napisania sobie wniosku. Wystarczy poświęcić wieczór-dwa i można znaczek na kopertę naklejać bez doradców
Wszystko w rękach hojnych darczyńców
Mam kupioną na cały sezon, teraz zastanawiam się czy nie kupić już na przyszły, bo przez te sankcje na bank pójdzie ostro w górę
Nieunikniona chcąc się rozwijać, ale najpierw trzeba mieć z kim w to wejść i dla kogo później robić
U mnie taka sama średnia Te bobry na razie doceniamy, ale przyjdzie rok, że jeszcze je przeklniemy
Fakt, pierwszy raz tak wcześnie. W tamtym roku też w sumie był wcześnie do koszenia, ale przez ciągłe deszcze się przesunął do końca czerwca
Po pierwszym pokosie łącznie z zeszłorocznym zapasem mam już sianokiszonki do końca wakacji 2022, więc ograniczyłem azot. Pod drugi pokos poszło 20m3 gnojowicy świńskiej. Teraz pod trzeci 150 saletry + 10m3 gnojówki, a gdzie jej zabraknie to 100kg soli
Wilgoć na razie jeszcze jest, ale powoli zbliżamy się do granicy, bo pada, ale z przerwami. Pod koniec maja spadło jednorazowo 26l (łącznie maj 70l), później przez 2 tygodnie może ze 3 litry, 1,5 tygodnia temu w weekend 37l i znów do dziś nic. Jest szansa że dziś coś przyjdzie, ewentualnie jutro, a później od soboty znów prognozy na razie mówią o tygodniu bez deszczu. Na razie wszystko rośnie bez zakłóceń
Trawy wcześnie koszone szybko odrosły i zasłoniły ziemię i nie pozwalają na parowanie
Byłoby więcej, ale ograniczyłem azot, bo robi mi się zbyt duży zapas. Średnia 10 bel z hektara wyszła. Zgniot max z nożami
Część zostawiłem do skoszenia na siano. Od soboty ma być pogoda na siano, przynajmniej na razie tak mówią prognozy. Tylko rozjedzie mi się termin koszenia 3 pokosu, a planowałem zrobić go w pryzmę...