Niekoniecznie. Zabrać te wszystkie dopłaty, zasiłki, zwroty i pomoce to zaraz mniej urzędników byłoby potrzebnych i wzięliby się za pożyteczną robotę która generowałaby PKB. W Polsce co 4 pracujący robi w budżetówce, czyli opłacany za pieniądze podatników. W Niemczech co dziesiąty