Miałem rok temu identyczną sytuację jak Paweł. Agregat prądotwórczy na WOM prod. niemieckiej z 2019r, niewiele używany, za 4300zł. Wystawił fakturę, ale zaciekawiła mnie lokalizacja firmy, bo ogłoszenie spod Krakowa a firma pod Warszawą. Wg. google firma zajmuje się usługami grawerskimi. Od raz myśl po co w takiej firmie agregat na WOM. Znalazłem nr do firmy, zadzwoniłem zweryfikować. Właściciel powiedział że nic takiego nie sprzedaje, a poza tym firma od 2 lat jest zawieszona. Jedynie dane firmy na fakturze się zgadzają, ale nr konta już nie
I to był pierwszy i ostatni raz kiedy chciałem zapłacić za coś w ciemno bez oględzin. Stąd gdy Paweł napisał o tej sytuacji w innym temacie, od razu zaświeciła mi się lampka, bo sadownik raczej nie może przecież zajmować się handlem maszynami w ramach działalności sadowniczej