Chciałby przybliżyć problem który dziś zaobserwowałem w mojej Proximie, a mianowicie:
Od jesieni nie używałem jednej pary hydrauliki, latem trzeba było dobrze szarpnąć dźwignie żeby wybić z pozycji pływającej, trochę wd pomogło, później używałem drugiej pary hydrauliki aż dziś zbyt krótki przewód hydrauliki w beczkowozie zmusił mnie do użycia tamtej pary wyjść i tu zdziwienie tamta para pracuje bez żadnych oporów, żadna zapadka nie łapie ( a latem łapała na każdej pozycji) nawet pozycja pływająca nie trzyma, mi osobiście nie przeszkadza to ale pozycja pływająca czasem się przydaje, i tu rodzi się pytanie co może być przyczyną takiej sytuacji? czy winę może ponosić rozdzielacz?