Lejki zamykane sa silownikami fi 30 skok 50mm. Sterowane jest elektrozaworem pneumatycznym , bezprądowo otwarte, pod napieciem zamkniete, włacznik w kabinie (dodatkowe gniazdo zapalniczki właczane ,,pstryczkiem" z kontrolką. Powietrze jest z czerwonego szybkozłącza hamulcowego.
To nie wiatr jest najgorszy. Ja tą prasę nazywam tępym wynalazkiem polskich inżynierów. Po wielu przeróbkach mogę się pochwalić ładnymi balotami. Na ciągniku wstawiłem rozdzielacz trzysekcyjny, klapa idzie przez ten zamek a siatka i podbierak bezpośrednio z rozdzielacza. Wyrzuciłem aparat sznurka a aparat siatki przesunięty jak najbliżej komory. Siatka jest na wałku z hamulcem (od prasy z224) dodatkowo jest hamulec w momencie odcinania siatki. Górny wałek rozprowadzający jest napędzany od wałka gumowego. Wałek dociskający jest czasie owijania minimalnie dociśniety do wałka gumowego tylko w momencie podawania siatki jest siłownikiem pneumatycznym bardziej dociśniety (siatka jest prawidłowo rozciągięta na całej szerokości. Dolny wałek jest szerszy i ltrochę wyżej. Na łancuchach założyłem nowe porządne napinacze na łozyskach przez to nie luzują sie łańcuchy i nie ścina śrub. Za siiatka jest załozona blacha i nie ma przeciągu i nie podwiewa siatki. Również z boku na klapach jest plandeka.
W poznaniaku mam zamykanie zasuwek siłownikami na powietrze po dwa lejki na koło . Rozdzielacz na siewniku a pstryczek elektryczek w kabinie. Po zamknięciu początek scieżki sieje około 3-4 metry ale to niczemu nie przeszkadza.