Byli cyganie i jak miałeś połapane to było ok, teraz są chińczyki, wbijałem się między ruskich, ukraińców, z czeczuchami trzeba mieć zawsze wsparcie. Szuszwole nie muszą być w grupie aby kosa świat ujrzała. Nie zauważyłem braku tych atrakcji. Owszem, niema ich tylu co na zachodzie. Nie musi być. Policjantów na nocce jest akurat tylu, że na wieś nie docierają a i w małym miasteczku swojacy Cię pozbawią butów i garniaka.