ja mam taką 79 r. kupiona z PGR dostawała po dupie ostro bo widać po resorach a właściwe odbitych śrubach po byczych jajach u mnie też lekko nie ma i jakoś rama nie spawana jeszcze .
ten to jeszcze , trochę dalej 100ha zaorali ,fakt siali późno bardzo ale tam nawet nie powschodził a ten co siałem znajomemu po pługu dlutowym 07.09 to ma teraz 7-8 liści .
w tym kołchozie poprzeczniaki sieją prontem
@up mam Yato i po dwóch latach zaczął się pierdolić UK wie o co chodzi łopatki w idealnym stanie a kręci jak by chciał a nie mógł .
mój staruszek załatwił używkę od gościa z pewnej firmy i tam mają tylko sprzęt najwyższej klasy ale teraz nie powiem jakiej marki to powiem ci że tamten to jest szatan tak samo
@up dokładnie ja mam kompresor 500 l/min. beczka 300l ijak ciśnienie miałem na 6 bar to tak sobie to kręciło ale jak ustawiłem już na 8 to zapeiedala aż miło taki klucz a przekrój przewodów to min. 10 mm.
Pietras zgadza się jak w sądzie się to skończy to płaci przegrany ale jak na wójcie się skończy to płacimy po połowie i jeśli chcemy mieć pewność u spokój na lata to idźcie do wójta
powtarzam to nie jest trwały znak graniczny i można go sobie w dupę wsadzić a sąsiad może protokołu nie zaakceptować i będzie granicą sporna a postępowanie z urzędu doprowadzi do tego że zostaną Zakopane trwałe grniczniki które są świętością
tu jest tylko palik który pokazuje nam gdzie powinien być punkt graniczny i tyle poza tym można go sobie w d....e wsadzić . najpewniej jest jak tu ktoś pisał wystąpić do wójta bo inaczej tylko szkoda kasy jak trafimy na konfliktowego sąsiada .przerabiam to na własnej skórze
no ja też bo jak ma jedną pompę która już ma dosyć a dodatkowo się skręci kołami na maksa to wtedy spadałoby ciśnienie układzie i stąd rozłączanie napędu takie moje gdybanie ale bez wiedzy ile ma pomp to można sobie.
raczej wątpię że ma jedną chociaż kto wie.
ew .podczas skrętu dochodzi do naprężenia jakiegoś węża kabla i powstaje brak styku na kostce mamy problem .
ja obstawiam coś z blokadami i ewentualnie ich nie rozłączaniem to jest moje gdybanie a nie diagnoza powtarzam żeby nie było .
bo jeśli nie to to nie wiem bo się nie znam na clasie