U mnie były babki z weterynarii do kontroli dobrostanu. Ogólnie mierzyły laserem stanowiska, mówiły o tych min.10 dniach po których można sprzedawać cielęta, pytały o matę i środki dezynfekujące, o karty leczenia krów, tabliczkę nieupoważnionym wstęp wzbroniony, kojce dla cieląt - do pół roku nie można trzymać na uwięzi? Mówiły, że za każdego sprzedanego cielaka mam mieć wystawioną fakturę - jeśli sprzedam sąsiadowi czy innemu rolnikowi to jak ma mi wystawić? Do tej pory nikt mi żadnych dowodów sprzedaży za cielęta do chowu nie wystawiał - no chyba że, chore/stare krowy do ubojni no to wtedy tak.