Mtz ma dopiero 250 godzin. Olej wymieniałem na 225 godzin. Po 20 godzinach poziom spadł na bagnecie na połowę między kreskami, a było nalane minimalnie nad max. Zaczyna puszczać dyma przeważnie jak się rozgrzeje. Dym trudno określić - jasny, biały - na pewno nie czarny.Jeszcze jak był na gwarancji to wymienili w nim całą głowicę bo olej lał się z kolektora. Pisałem zresztą o tym też na forum. Na razie kończę pomału belowania i poszukam jakiegoś mechaniora, ale chciałem zasięgnąć porady co może być grane. Wtryskiwacze pewnie odpadają? Pierścienie źle założone od nowości? Jak byli ci serwisanci z głowicą to niby patrzyli tam , ale ja wiem co to za znawcy?Jaka może być jeszcze przyczyna ubywania oleju w nowym ciągniku? Wycieków nie ma żadnych. Trochę na rozdzielaczu się poci. Nie ubywa płynu chłodniczego.