Rozbiórka i czyszczenie wszystkiego + mikrofiltracja w dwóch wariantach to najlepsza opcja.
Pośrednio, niekoniecznie tanio ale na własną rękę - wymiana oleju, spuszczenie go z możliwie wielkiej ilości węży, siłowników, CHŁODNICY OLEJU i co tam jeszcze będzie możliwe. Zalanie nowego oleju + nowe filtry i po paru godzinach weryfikacja stanu filtrów i ewentualnie powtórka do skutku.
Mikrofiltracja ma 2 opcje i obie oferuję:
Opcja 1: stacjonarnie gdzie wpinam się w układ, odpalamy ciągnik i filtruję olej. Wtedy warto od czasu do czasu poruszać podnosnikiem, kierownicą, uruchomieć po kolei wszystkiego funkcje itd. Im dłużej, tym lepiej ale w praktyce max dniówka.
Opcja 2: montuję na maszynie filtr podobny do tego stosowanego przy mikrofiltracji i filtr sobie wisi i filtruje olej w trakcie pracy ciągnika przez przykładowo miesiąc. Wtedy mamy olej przefiltrowany lepiej niż w 1 przypadku, ale jeśli układ jest mocno zwalony lepiej najpierw wdrożyć wczesniejsze rozwiązania i dopiero później to.
Idealnie jeśli w poszczególnych etapach byłaby mierzona klasa czystości oleju żeby wiedzieć jaka jest faktyczna sytuacja, bo to, że nie widać zanieczyszczeń gołym okiem, znaczy tyle co nic.