kupiłes świezo prase czy masz ja od dłuzszego czasu?
JAk kupiłes to policz bekli w łańcuchach.
Powinno byc z przodu 28 a z tyłu bodajze 44.
JAk tyle masz, to juz poł sukcesu.
JAk mniej, tzn, ze ktos łancuch juz skracał przed toba i nie ma on długiego zycia przed sobą.
W skrócie im łancuch bardziej zuzyty, tym czesciej zrywaja sie w nim zawleczki i obracają sworzonki w pojedynczych spinkach po czym sie rozłącza i zrywa.
JAk takie cos Ci sie dzieje, tzn ze juz lepiej nigdy nie bedzie i trzeba wymieniac.
JAk nic takiego sie nie dzieje, to jeżdzisz (chyba ze łancuchy zrobia sie za długie- wówczas wyciagasz po jednej belce i jeździsz dalej).
Tylko dla własnego dobra przynajmniej raz na dzien warto zajrzec do komory i sprawdzic, czy wszystkie zawleczki siedza na miejscu.
ponadto jeszcze mozesz łąńcuch dokładnie obejrzec i poobserwowac.
dobrze sprawdza sie metoda z wkładaniem palca wskazującego (w zależnosci jakie masz grube dłonie) pomiedzy rolki łańcucha. Jeżeli wszędzie palec bedzie wchodził równie ciasno, tzn, ze łancuch jest jeszcze w dobrym stanie.
Jeśłi natomiast czesc odstepów bedzie wyraźnie szersza niz pozostałe (najczesciej takie rozwleczone sa na wysokosci belki), tzn, ze łańcuch sie kończy.
I wówczas możesz go tak dorzynac, dopóki nie zacznie zrywac zawleczek, ale kosztem szybszego zużycia zębatek.
Jeśli natomiast jesteś perfekcjonistą, to takie rozciągniecia powinny Cie juz skłonic do wymiany łańcucha.
Ja swoją prase jak kupiłem (też nie byłem świadomy co i jak sprawdzic), to w przednim łańcuchu brakowało 1 belki, a w tylnym chyba 5, tak mocno juz sie rozciągnał i był skracany. I jeszcze jakos jeździła, ale musiałem kilka razy dziennie sprawdzac zawleczki i dokładac brakujące, bo jak nie, to łancuch sie zrywał i była masakra. Nie wspominam tego dobrze.
Po sezonie łańcuch wymieniłem (musiałem dokupić ze spalonej prasy te brakujące 5 belek, bo okazął sie za krótki) i teraz robie bez stresu.
I czego jeszcze pewnie nie jesteś świadomy- wymiana łańcucha to nie taka prosta robota, bo ze starego musisz wyjąc belki i przełożyc do nowego, ktory kupujesz w odcinkach po 3 ogniwka i w pojedynczych spinkach.
Jak nabierzesz wprawy i dopasujesz odpowiednie narzedzia, to wymiana łańcucha, to jest dobry dzien pracy dla dwóch ludzi.