Skocz do zawartości

nunu85

Members
  • Postów

    3699
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez nunu85

  1. kto ci takie duże dawki polecił? ja dzis opryskałem 0,75l/ha Credo +0,75l/ha Soprano (to samo co safir) i mysle, ze to wystarczy. ps z wodą też gruba -przesada. na moje to 300l/ha max (sam pryszcze 170-180). Roślina nie ma byc zlana wodą, tylko ładnie zroszona.
  2. za duzo masz pieniedzy, ze takie końskie dawki fungicydów dajesz? czy to pomyłka była? poza stratą kasy szkód na polu być nie powinno.
  3. rano masz zwykle rose, a pryskanie a mokre rośliny to wywalanie kasy w błoto jak nie wyrabiasz sie z czasem, to zcznij tak o 16 (wtedy juz słonce nie jest tak wysoko i nie pali)i jeździj do późna póki nie naciągnie rosa.
  4. to pryskaj juz. nie ma co czekac, az rzepak bedzie wyzszy i rosliny na drogach beda sie łamały a potem nierównoiernie dojrzewały.
  5. pierwszy raz widze mieszanke na rzepak z chlorotalonilem, stąd moje zdziwienie. ponadto zwykle łaczy sie strobi z triazolem, ewentualnie po taniosci triazol z benzimidazolem ale zeby te 4 na raz... przeginka wg mnie.
  6. skąd w ogóle pomysł na taką mieszanke? benzimidazol + triazol + ftalan + strobi....jak na moje to przekobinowane...mocno przekombinowane.
  7. Ja w tym roku, podobnie jak w poprzednim daje oprysk na płątka bez strobi i bez tebu (bo było juz 2 razy stosowane w sezonie czyli wystarczy) i mieszcze sie w budżenie 100zł. daje 1l topsinu +0,5l propico co daje koszt (57zł + 33zł= 90zł netto) rok temu czesc pola oprykałem tym czesc acanto +tebu (0,5+0,5) i obie plantacje do żniw wytrzymały w równie dobre kondycji tak, ze nie dało rady ich rozróżnić. ps pewnie jakby był rok ocno przekropny dałoby sie zauważyc zalety strobiluryny, ale na zwykłe precietne lata ja osobiście nie widze sensu stosować.
  8. ja planuje w srode-czartek jak rzepak zacznie porządnie kwitnąć- później nie pryszcze, bo rośliny sa za wysokie, łamią sie i jest problem ze zmłóceniem dróg przejazdowych, bo pełno zielenizny. Tymczasem jesli sie opryszcze w miare wczesnie, to rzepak łądnie sie nachyli i przejdzie od ttraktore bez łamania.
  9. tyle ile pisza w etykiecie, 1,25
  10. jak łodygi nie popekały, to nic mu nie bedzie. za pare dni sie rozprostuje.
  11. w nocy było pare stopni przymrozku to go pogieło. @Renault Yamato nadaje sie całkiem dobrze na płatek. pare lat pod rzad stosowałem i było ok.
  12. bo zamiast całej dawki piktora mozna dac 0,25 + 0,5 impaktu i juz wtedy tak długo rzepak nei jest zielony, a zdrowotnosc pozostaje ciagle dobra.
  13. zaiast credo mozesz poszukac jego generyka-cratos, ewentualnie znaleć gdzieś preparat Martens (to też to samo, ale do dostania chyba tylko w ProCam) Ewentualnie ozesz sobie kupic osobno pikoksystrobine (Acanto) i wymieszać w odpowiednich proporcjach z chlorotalonilem( gwarant/guliwer) 1l gwaranta/guliwera +0,4l Acanto to tak samo jak byś dał 1l Credo/Martens/Cratos. chyba, ze jakims cudem w twojej okolicy w ogóle produkty duponta nie sa dostępne (choc nie chce i sie wierzyc), to mozesz podobna mieszanke stworzyc na bazie amistaru/miradora (czy innych genryków z azoksystrobina) zaiast acanto( z pikoksystrobiną)
  14. to jest dziura od tego, zeby z niej olej wykapał, jesli pusci jakis uszczelniacz (albo wału korbowego, albo z tylnego mostu-tam sa 2 czy 3 miejsca, gdzie moze puszczac). Gdyby jej nie było, a uszczelniacz by puścił, to olej by zalał sprzęgło i te by sie ślizgało.
  15. jesli chcesz w stosunkowo małych pieniądzach, to całkiem sensowna strategia tebu na t3 to rozwiązanie tanie i dobre, bo tylko ono oprócz wiele droższego protiokonazolu, metkonazolu i dimoksystrobiny radzi sobie z fuzariozą. niby jeszcze prochloraz i azoksystrobina też zwalczaja fuzarioze, ale tylko jeden konkretny jej szczep microd. nivae. Pozostałe szczepy są odporne.
  16. na t2 późno? ja co roku pryszcze w terminach 15 kwietnia, 15 maja i 15 czerwca +/- pare dni w zależnosci od warunków (chyba, ze jest rok taki jak miniony, to wówczas zabiegi szły nawet 10 dni wczesniej) i uwazam te terminy za całkiem sensowne, wiec do t2 to jeszcze troche brakuje. jak zboze jeszcze źle nie wyglada, to ja bym pryskał na lisc flagowy wirtuozem minimum 1l (jesli juz masz go kupionego) i potem na kłos 1l tebu. No chyba, ze ostro juz sie choroby biorą, to na dniach tym wrtuozem
  17. no ja w tym roku chce wypróbować na t3 fandango (wg niemieckich badań polowych bardzo dobre) bo bierze skutecznie i septorioze i łamliwosc i dtr i rdze i, przede wszystkim, jako jeden z bardzo nielicznych, fuzariozy) Z kolei ani tiofanat ani epoksykonazol z duetu fuzarioz zbytnio nie biorą, a azoksystrobina z amistaru bierze tylko jeden szczep fuzarioz (microd. nivae), wiec cudów nie bedzie, jesli trafi sie rok sprzyjajacy tej chorobie (albo podatna odmiana)
  18. wszystko zalezy czy masz jakies robaki i ile ich jest. ja w ty roku np wcale nie pryskałe, bo po prostu nie ma zadnych szkodliwych owdów. Max 2-3 słodyszki na 1 rośline (przy obrzeżach, bo w środku praktycznie wcale), to niech sobie siedzą i żrą- szkody nie narobią Co do mospilanu, to ja nie mam najleszego zdania- pare lat temu oryskałem i mi praktycznie wcale nie zadziałał, wiec nie bardzo chce mi sie wierzyc w jego długoterminowe działqanie.
  19. Fandango jest bardzo dobre. Protiokonzol w nim zawarty, w przeciwieństwie do epoksykonazolu i tiofanatu z duetu ultra, całkiem dobrze radzi sobie z fuzariozami, wiec jesli to ma byc ostatni zabieg to bym sie nawet nie zastanawiał.
  20. jak to nie przeszkdza? przecież proteus to środek przede wszystkim o działąniu żołądkowym, a wiec jak sie chce, zeby działał ten powiedzmy tydzien, to musi spasc na rośline i w nią niejako wsięknąć, co jest praktycznie niemozliwe, gdy roślina jest mokra. IMHO pryskanie na mokre rośliny jest czystą głupotą i wyrzucaniem pieniedzy w błoto.
  21. heh, co chwile to inne rzeczy w tych gazetach wypisują. ja jestem w stanie dać sobie uciąć rękę, ze w minionym roku czytąłem w nowoczesnej uprawie albo top agrar, ze bor na kwitnący juz rzepak szkodzi i obniza plon. mogliby sie w koncu zdecydować.
  22. czyli mówisz, ze na opakowaniu takiego powiedzmy Cratosa jest napisane DuPont, a na Midasie, ze zrobiony przez Syngente? jeśłi tak, to ok, ale jakos nie chce mi sie wierzyć. Bo na Tarocie jest wyraźnie napisane (tak samo jak i na Halnym oraz Taliusie), ze wyprodukowne przez DuPont. Na takim powidzmy Midasie nigdzie nie widziałem na opakowaniu loga syngenty, wiec na tej podstawie sądze, ze to generyk. Ty bardziej, ze do np zbierania punktów w Agriklubie liczą sie tylko zakupy Modusa i Protega. Midas nie jest dozwolony. ps credo (pod nazwą Martens, ale z logiem DuPont) kupowałem w pakiecie z soprano i wyszło mnie 770 netto za 5l+5l
  23. nic sie nie stanie, ozesz dolewać.
  24. nic jej nie bedzie, tylko w książke nie wpisuj, bo ewentualna kontrola moze sie czepić.
  25. czyli rudnik jedzie na zamiennikach Zarówno arbiter, midas jak i dedal oraz cratos to generyki, a nie produkty oryginalne tylko pod inną nazwą. Jak są wyraźnie tańsze, to ok, mozę i bym sie skusił, ale jeśli ceny sa porównywalne, to jednak zdecydowanie wolałbym oryginały (bo tzeba przyznac, ze oprócz substancji czynnej istotne są też wszelkie adiuwanty i rozpuszczalniki zawarte w oprysku, a tego juz nikt nie sprawdza w generykach.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v