ja tu żadnego udziału panów w czerni, którzy strasza mozliwoscią spalenia firmy czy CBA nie widze.
Ot po prostu importerzy (wbrew pozorom jest ich troche wiecej niz kilka firm) dostali oferty na saletre od producentów z zgranicy w wyższych cenach, niż sie spodziewali (bo po prostu cena azotów na rynkach światowych wzrosła). W obawie o zbyt tej, na tamta chwilę, stosunkowo drogiej saletry, nie zamowili jej tyle ile planowali, tylko mniej.
JAk przyszło co do czego i sie okazało, ze polscy producenci też zadnych wielkich obnizek posezonowych nie wprowadzili, to sie okazało, ze tej zakontraktowanej z zagranicy saletry jest za mało i szybko sie skonczyła (bo rolnicy mimo wyraźnie wyzszej ceny i tak ją brali w obawie, ze za chwile jeszcze bardziej podrożeje).
Dodajmy do tego brak produkcji na kraj przez Grupe Azoty i mamy chwile obecną, gdzie jest ogromne ssanie na saletre, a na rynku jej prawie ze nie ma.
A i owszem, taka sytuacja jak jest obecnie nie wróży juz zadnych spadków, tylko kolejne wzrosty, bo popyt jest ogromny.