A ja mam następujący problem.
Kupiłem cały plecak po regeneracji, założyłem pompę Waryński 39l/min i zawór bezpieczeństwa 17.5Mpa. Zalałem skrzynie nowym olejem (Agrol). Po uruchomieniu podnoszenie działa OK, podnosi szybko, dużo szybciej niż na starej pompie ale jak dam dźwignie na opuszczanie to opuści dopiero jak stanę lub nacisnę na ramiona.
Dzisiaj podłączyłem TURa, odpowietrzyłem siłowniki (tur 3 sekcyjny, główne siłowniki jednostronnego działania) i jest podobnie jak z podnośnikiem, tzn podnosi szybko bez problemu ale jak chce opuścić to baedzo wolno opada ładowacz, żeby szybciej opadł to muszę na niego naciśnąć. Ale jak przestawię wajchę hydrauliki na to położenie, w którym sama się blokuje (wolny spływ?) to opada dużo szybciej.
Jeszcze dodam, że ten plecak to mam jakiś dziwny, tzn czytałem, że w 40stka miała 3 sposoby działania podnośnika tj Pozycyjna, Mieszana i Siłowa i do tego pod siedzeniem dodatkową dźwignie do regulacji szybkości reakcji. W 60tce natomiast tylko 2 sposoby, tj Pozycyjna i Siłowa i pod siedzeniem nie było już tej wajchy od szybkości reakcji. Ja natomiast mam jakąś hybrydę tj mam regulację jak w 40stce Pozycyjna Mieszana Siłowa ale pod siedzeniem nie mam tej wajchy od szybkości reakcji spotkał się ktoś z takim czymś?