Jak ktoś kupił Tucano 320 na 200 hektarów to jest niezadowolony bo to mały kombajn.
Claas zaczyna się od APSu. U nas prawie wszyscy mają Claasy i nikt nie narzeka. Poza Claasami są tylko 2xJD W540 i 2xNH CX5080 i 1x Fendt 5220. Wszyscy właściciele tych marek narzekają na te kombajny, a najbardziej na JD właśnie. Jakość wykonania i blachy JD to porażka (widziałem nowy W540 pordzewiałe). Gubić JD gubi najwięcej mimo tragicznej wydajności 1,3ha/h w pszenicy na 8-9t.
Przed zakupem byłem na pokazie i jeździłem W540 oraz miałem na testy Fendta 5220 i oba nie mają polotu do Claasa pod względem omłotu, wydajności, komfortu obsługi, kabiny i jakości wykonania całego kombajnu.
Największa wada JD to jakość wykonania, tanie blachy, tragicznie małe sita, żmijki zamiast standardowego podsiewacza, tylko 1 bęben i ogólnie nie przemyślana konstrukcja.
To, że Claasów jest dużo do sprzedania to akurat nie dziwi, bo najwięcej jest kupionych nowych i z zachodu, a taki argument, że JD sprzedaje bo kupił większy to można i do Claasów powiedzieć - sprzedają 440 bo kupili Lexiona...
Tak jak pisałem, w kombajnach
1.Claas
2.NH
później JD, Fendt i inne wynalazki (nawiasem mówiąc Fendt wydajnością mimo, że mniejszy dorównuje JD) tylko ta kabina w nim ;/