Tragedia z rodzicami na wsiach jest widze nie tylko u mnie i nie tylko w moich okolicach. NAJWIĘKSZYM czynnikiem ograniczającym rozwój na wsi jest to,że "starzy" rolnicy nie oddają Ziemi młodym tylko sami dudłają starymi metodami itp. A taki młody widzi to,że albo żyje na garnuszku u rodziców i się ich musi słuchać (często ten "młody" następca ma 30-40 lat!!!) drugie wyjście to takie uciec do miasta i mieć spokój i co najważniejsze SWOJE życie... Na 8 stronie w styczniowym TopAgrarPolska jest o tym to ja pisałem do redakcji ten tekst i zgłaszałem ten problem.