Albo skupowana "po układach" i znajomościach i stąd to białko albo źle zważona (8t/ha i 15 białka jeszcze by ktoś uwierzył, ale 10t...) Wątpie, żeby ktokolwiek z profesjonalnych rolników/naukowców uwierzył Ci w te 15.5 białka przy 10t/ha
chcemy jabłka bez robaczków to walą chemie. Tak samo ludzie chcą chleba tanio to walimy po 200kg N/ha w pszenicy.
Wracając do tematu pszenicy i wirusa/popalenia to wysłałem rośliny do Instytutu i jak zbadają to może się dowiem.
cichy5540 nie zgodze się bo:
1. Ja mam przypalony podflagowy, zabieg wykonywałem wcześnie, tj.gdy flagowy nie był wszędzie na zewnątrz
2. U nas Ziemie przeważnie II klasy, mocnego słońca nie było, suszy nie ma mowy bo mokro jest i pada co 2 dzień.
Więc fitotoksycznośc na...intensywną technologie?
Bardzo intensywne, łącznie 200kgN/ha Ochrona T1Capalo 1.8l, T2 Epoksy 125 SC 0,7l/ha + Ascom 250 SC 0,4l/ha + Kendo 0,15l/ha. A u sąsiadów jak to wygląda, bo u mnie pola obok nie mają porażeń nawet na tych samych odmianach.
Ja myślałem, że przecholowałem z epoksykonazolem, ale widze, że nie. Opryskiwaczem uprzednio pryskane były buraki, ale płukałem 3 razy... A Ty po czym miałeś opryskiwacz? Pytam tyle, bo szukam jakieś wspólnej przyczyny...