własnie u mnie tak lało tylko że woda na dłuższą metę nie ma gdzie się zbierać i spłynęła niżej na szczęście, ale bałaganu narobiła, woda przelała się przez garaże, zalała mi pryzmę qq w magazynie jakieś 1t bo prawie pusty był na szczęście, śmieci i mułu nadarło, w polach myślałem że patelnie zrobi ale tylko na nakładkach legła
u mnie tez tak kłosy atakuje, najgorzej po qq, po rzepaku jeszcze nie ma źle , mam kupione tebu ale nie wiem czy do zniw będzie dzień bez deszczu żeby wjechać, dziś znów tak doj**ało że brak słów
Mam zamiar pojechać tebukonazolem na kłosa u mnie przed ostatnie 2 tygodnie dzień w dzień padało, w sumie zawsze pryskałem dwa razy i starczała ale ten rok to masakra jakaś, oczywiście jeżeli pogoda pozwoli wjechać ...
jak na ziarno to nic jej nie będzie u mnie tez kiedyś pociachał ale większa była, w sumie wszystkie liście było trochę wyciachane ale plon wydała bez większych różnic
ja pryskałem doglebowo 3 dni po siewie spadło jakieś 2 mm i niestety bez poprawki się nie obyło, następnie za 2 tygodnie kiedy przyszła pora mokra popryskałem resztę też doglebową tylko już po wschodach na kiełkujące chwasty i jest mega czysto, nie pierwszy rok z rzędu u mnie wychodzi że nawet jak są idealne warunki na bezpośrednio po siewie to i tak lepiej jest poczekać 1-2 tygodnie i na siewki chwastów lecieć doglebową.
u mnie od połowy marca do połowy kwietnia 1 mm a potem 3 mm i znów 2 tygodnie bez deszczu, dopiero koniec kwietnia i maj przyszły opady i aż tak źle nie wygląda jak u cb
w tym roku na koniec pryskania złapał mnie deszcz, spadł dosłownie 5 min po zabiegu może i mniej, chwasty tak samo usychają jak te pryskane parę h wcześniej