u nas to rzepak ledwo rusza z wegetacja, praktycznie nie widać żadnych przyrostów dziś w nocy -11, w poniedziałek dopiero jadę na pszeniczkę późno sianą z pierwsza dawką.
Wiadomo jak trzeba to się wywiezie i coś tam na koncie tych parę tyśi zawsze jest ale obecnie nie wiem co miałbym kupić za większą sumę bo nawozy mam, nasiona mam, środki mam, paliwo mam
gaz styczeń/luty kosztował średnio 400pln/MWh na TGE, obecnie jest to od 800-1200, niech lepiej wstrzymają produkcję niż mają produkować po takich cenach, spadnie masowo pobyt na rynku i cena na gaz też.
była pszenica po 700 a saletra po 1000 i nie bankrutowali, u nas duże gospodarstwa kupili nawóz w wakacje i jeszcze najlepiej na tym wychodzą, pod domem nowe fury bo nie ma co z kasa już robić a mały czekał i teraz ekologie będzie miał. Bankrutować to może ktoś kto rzucał się z motyką na słońce i nie ma tutaj reguły mały czy duży.
to jest tylko i wyłącznie cwaniactwo nachalnych prezesów, u nas są nawozy na składach ale wstrzyma sprzedaż do końca tygodnia :), w normalnym kraju za takie coś powinien uokik dowalać kary że pół roku za darmy by tyrali.
Azot tani nie będzie ale teraz to zrobili sraczkę bo kto nie kupił po trzy to kupi po 4, przyjdzie czerwiec gaz spadnie do poziomu sprzed 24 lutego złoty trochę odrobi z 15 gr do euro i saletra będzie kosztować znów 2800, pszenica też spadnie do 1200/1300. Z paliwem też tak teraz ceny sztucznie są podniesione że szok baryłka niby 130 dolarów ale kiedyś też tyle kosztowała a jedyna różnica to tylko słabszy złoty biorąc pod uwagę że cena paliwa w paliwie to 40% i obniżony vat to kwestia czasu aż pęknie bańka.