no wiadome że nie każdy ma warunki, jakoś trzeba tą biedę pchać ja sam ładuje żmijkami, mi się np opłaca sprzedać na tira zawsze to 10-15 zł na tonie więcej + nie muszę jechać paręnaście km do skupu
przecież większe paszarnie mają przedstawicielstwo regionalne dzwonisz do gości a oni Ci podstawiają samochód, ja na miejscu tez się sprzedaje tylko jedzie gdzieś w polske po 200km, bo u nas za wschodzie to nie ma praktycznie nic zakładów,i tak samo nie martwisz się parametrami jak w pszenicy, tam liczy się głównie wilgotność i brak robactwa, zero oprysków na grzyba/robaki/regulacja tylko oprysk na chwasty
i właśnie ta suma opadów jest tak posrana 2 miechy nic nie pada a potem jest 2 miechy pora deszczowa i pszenice szlak trafia, nie mówią już o podtopieniach gdzie woda się wdziera do budynków...
qq biorą wszystkie paszarnie w kraju, +masa prywatnych skupów, przynajmniej u nas na podkarpaciu, tylko ta cena.. ale nie jest tak zależy od pogody jak reszta upraw , rzepak da 3, pszenica 7 a qq wiernie 13-15t, schemat powtarza się już trzeci rok , nie mówiąc już o nakładach roboczych
własnie u mnie tak lało tylko że woda na dłuższą metę nie ma gdzie się zbierać i spłynęła niżej na szczęście, ale bałaganu narobiła, woda przelała się przez garaże, zalała mi pryzmę qq w magazynie jakieś 1t bo prawie pusty był na szczęście, śmieci i mułu nadarło, w polach myślałem że patelnie zrobi ale tylko na nakładkach legła
u mnie tez tak kłosy atakuje, najgorzej po qq, po rzepaku jeszcze nie ma źle , mam kupione tebu ale nie wiem czy do zniw będzie dzień bez deszczu żeby wjechać, dziś znów tak doj**ało że brak słów
Mam zamiar pojechać tebukonazolem na kłosa u mnie przed ostatnie 2 tygodnie dzień w dzień padało, w sumie zawsze pryskałem dwa razy i starczała ale ten rok to masakra jakaś, oczywiście jeżeli pogoda pozwoli wjechać ...
jak na ziarno to nic jej nie będzie u mnie tez kiedyś pociachał ale większa była, w sumie wszystkie liście było trochę wyciachane ale plon wydała bez większych różnic