Te rolniki to takie złe luje, sieją to co zwierzyna lubi, żeby nakarmić własną zachłanną zwierzynę w oborach i chlewniach. No normalnie nęcą te biedne zwierzątka, żeby na pola szły, bo przecież koła płacą tak ogromne odszkodowania i tak należycie wypełniają plan odstrzałów. Że nie wspomnę o liczeniu pogłowia wykonywanym z wielką starannością.
No i jeszcze ci dewizowcy z zachodu. To dopiero łajzy wszeteczne! Przyjeżdżają, rzucają biednym myśliwym euro i chcą mieć zwierzynę na odstrzał tu i teraz. No nie ma jak sie przed nimi bronić, zwłaszcza te eurobanknoty takie natarczywe! A niech ich bozia pokarze bogactwem i chęcią ponownego przyjazdu!
Oczywiście obrywa się biednym kołom łowieckim. A co one mogą? Przez lata dzielnie podcinali ogrodzenia pól, walczyli z wódką po nocach na ambonie, krzyżowali dzika z świnią domową dla lepszej plenności, zaniżali szacunki pogłowia, odstrzeliwali po cichu gatunki chronione jak kruki, ponad normę likwidowali lisy.. Co jeszcze mają zrobić, żebyście zrozumieli, że to współcześni żołnierze wyklęci? Obrońcy wszelkiej praworządności, uczciwości!