u mnie jeszcze tak srednio z tym głodem bo miejscowość tak jakby na uboczu, 8-10 km dalej, jest już niżej i inny klimat to się zabijają. chociaż jest taki jeden co dojeżdża 35 km do pól w mojej wiosce, al;e on ma z 400-500 ha i konkretny sprzęt to mu to wisi. 4 klasa położona 500 m.n.p.m. za to opadów dużo wziął w dzierżawę 15 ha od typa co kupił od komornika. po 40000 tys to wystawił. nikt nie chce kupić za gotówkę, nawet bank nie chce tego sfinansować na kredyt preferencyjny. dowiadyweałem się osobiście w BGZ
a ta ziemia to gównie V klasa, najwięcej ciężkeij gliny z kamieniami. nie mam jeszcze takiego sprzętu żeby to ogarnąć wszszystko na raz bo jestem praktycznie sam. no i jak coś pójdzie nie tak to wtedy lipa. jak zmienie ciągnik to wezmę te pole. chyba. u mnie powoli standardem jest pole za dopłaty. mam tak tylko z 10 % na szczęście.
ja w tym roku zaorałem z 20 hektarów łąk takze w czym problem????