Skocz do zawartości

bergman31

Members
  • Postów

    2091
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez bergman31

  1. Jak ktoś pochodzi z dużego gospodarstwa, to jeszcze ma z czego budować obok nowy dom. W znacznie gorszej sytuacji są młodzi z małych gospodarstwo. Tych nie stać na większe inwestycje w gospodarstwie a co dopiero na budowę domu. Jak ktoś ma hodowlę zwierząt i przyjdą żniwa, to nawet nie warto mu dojeżdżać co wieczór do mieszkania w mieście. To co napisałeś, może mieć związek z kulturą i tradycją głęboko zakorzenioną? Przez wieki, to kobieta opuszczała rodzinny dom i przenosiła się do domu męża i jego rodziców. Miało to miejsce i u biednych chłopów jak i w rodzinach królewskich.
  2. A cały ten zwierzyniec można spotkać na ul. Wiejskiej.
  3. @jacus u mnie we wsi jest małżeństwo z ponad 20 letnim stażem. W podstawówce chodzili do jednej klasy i już wtedy było wiadomo, że za kilka lat wezmą ślub. Niejeden próbował a i tak źle wybrał. Potem się męcz do końca życia albo rozwód.
  4. ...oraz osłów i hien.
  5. Samotni kawalerowie, przeważnie byli w jakiś związkach. Czasami nawet w kilkuletnich i coś o tym wiedzą. Jak taki kawaler spotykał się z różnymi kobietami, to wie więcej o życiu, niż żonaty facet, który żyje 30 lat z pierwszą i jedyną kobietą, którą poznał jeszcze w szkole.
  6. U mnie jadły ziarno z Brosa.
  7. Bydła i świń w stolicy niebrakuje.
  8. Już zmieniam rodzinną tradycję, bo starych kawalerów u nas nie było.
  9. Napewno nie w mojej rodzinie. Przeglądałem dane genealogiczne przodków ze strony ojca.
  10. Miałem na myśli 10-15 lat. @Michał18 dobrze to napisałeś: " jakoś żyją".
  11. Gienio całe życie mieszkał na równinach Podlasia, to góry musiały zrobić na nim duże wrażenie.
  12. No bo obecnie nie mam.
  13. U mnie koty nie miały dostępu do trutki. Ale czy się najadły zatrutych gryzoni, tego nie jestem pewien.
  14. Pytanie do mnie czy do @Michał18 ?
  15. Wiesz jak to jest? Z kobietami źle ale bez nich jeszcze gorzej. Najgorzej, to jak rodzina się zjedzie na święta. Rodzenstwo z współmałżonkami i dziećmi a człowiek siedzi i nie ma oczym z nimi gadać.
  16. Starych panien niebrakuje i one są bardziej wymagające/dziwne niż rozwódki z dziećmi. Te pierwsze raczej już zostaną same. Najlepiej jak się jest zbliżonym wieku. Tylko że to się sprawdza jak ma się 20-30 ileś tam lat. Po czterdziestce, jak się chce założyć rodzinę, to dla kobiety w tym wieku pierwsza ciąża może być poważnym wyzwaniem fizycznym i psychiczny. Często wręcz niemożliwa ze względów biologicznych. Jak człowiek skończy 40 lat, to coraz bardziej się zastanawia, czy zamiast starej panny bez dzieci, lepszym partnerką będzie rozwódka z dzieckiem?
  17. Jak znacznie młodsza kobieta wybiera na partnera życiowego starszego faceta, to tylko ze względów finansowych.
  18. Może pojadą do Warszawy?
  19. To też AI?
  20. Napewno woda? Nie jest to płyn chłodniczy? W układach wydechowych na skutek zmian temperatury skrapla się woda. To normalne zjawisko. Nowy tłumik jest szczelny i gładki, to woda w środku spływa na dół i wypływa na połączeniu. Co do drugiego problemu, to sprawdź przewody elektryczne i rozrusznik.
  21. Ja zawartość saszetek wysypywałem i trutka znikała w ciągu 1-2 dni. Martwe myszy znajdowałem w odległości do 3 metrów od trutki. Natomiast szczury leżały wkoło podwórka, nie dalej niż 20 metrów od miejsca wysypania trutki. @Nikita_Bennet problem z myszami i szczurami miałem na spichlerzu. Tam na myszy polowały szczury, bo w łapkach znajdowałem nagryzione myszy. Kotów w sąsiedztwie było dużo ale one wolały gotową karmę albo odpadki z kompostowników. Te bardziej kumate polowały na wróble i sikorki. W domu gryzoni nie mam od wielu lat, odkąd po strychu zaczęło coś tuptać i szeleścić. Może tchórz albo łasica? P.S. Ktoś może wie dlaczego wraz z pozbyciem się szczurów i myszy, zniknęło kilka kotów? Mój czuje się dobrze.
  22. Kostki nie ruszone, to może już szczurów nie ma?
  23. Sławek z Gieńkiem byli na wakacjach w górach.
  24. Też taką miałem. Myszy i szczury padły bardzo szybko.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v