@radekz200 No niestety. Nawet gdyby dodać za ilościówkę to do twojej ceny dalej brakuje. Pozostaje mieć nadzieję że jak sytuacja się poprawi i inne mleczarnie będą przyjmować to uda się do jakiejś innej mleczarni przejść.
Ja też mam wszystkie stanowiska zajęte ale jak chcę pogrupować to jedną wyprowadzam sobie pod wiatę na baloty za oborą i przestawiam tak żeby zasuszeniami i wycieleniami pasowało. Oczywiście wszystko poprzedzone przemyśleniami gdzie która ma stać. Ja osobiście nie wyobrażam sobie żeby krów nie pogrupować bo tak jak u mnie to te pod koniec laktacji i zasuszone podkradałyby sąsiadkom i się zatuczały a potem po wycieleniu worek problemów. Odkąd tak robię to mam dużo mniej problemów z krowami po porodzie.
Jakie papiery? Bo do mnie to tylko deklaracja dotarła
Co do tego że mleczarnie zabierają dopłatę do oceny to wg najzwyklejsze szukanie oszczędności bo to w federację i tak nie uderzy. Paru tych co wyników nie czytają z federacji odejdzie oni tym co zostaną podniosą ceny za usługi i na swoje wyjdą bo kto ma dużą wydajność i chce się rozwijać to i tak nie zrezygnuje.
Tak jak w Polmleku czyli cyrk. Deklaracje dostałem parę dni temu i mam podpisać że nie będę żywił paszami gmo, że zostałem przeszkolony i świadom odpowiedzialności cywilnoprawnej z nieprzestrzegania tego. Szkolenia żadnego nie było. Dzwoniłem na skup bo najbardziej mnie interesowało czy jeśli wykryją w paszy GMO ( bo np dostawca mnie oszuka) to czy kara jakaś jest to gość gadał że nie ma ale z nimi nie wiadomo. A Wy co na ten temat wiecie?
A nie -12 gr. bo w ostatnim cenniku było premii 30 gr potem podnieśli do 35 gr potem przez dwa miesiące dorzucili 4 gr które w grudniu zabrali i dziś przyszedł do mnie sms że premia wynosić będzie w styczniu 23 gr.
Odnośnie gronkowca to z wetem rozmawiałem to jest tak że pierwszym sygnałem mogącym o nim świadczyć są nawracające zapalenia a z badania nie musi za pierwszym wyjść że jest on obecny w ćwiartce dlatego że ma on okresy rozsiewu i jak się w okres rozsiewu z pobraniem próbki nie trafi to z badania wychodzi że wszystko jest ok.
Nic nie negocjowałem i jak narazie nie zamierzam.
Ojciec kiedyś miał z nimi negocjowaną ale na słowo bez żadnej umowy i podczas kryzysu szybko straciła ważność
I tak właśnie można z nimi negocjować. Jeszcze teraz to trochę ugrasz a jak cena mocno poleci wszędzie to jak się upomnisz o cenę to Ci powiedzą że jak nie pasi to zmieniaj mleczarnie wiedząc o tym że i tak nikt Cię nie przyjmie
A u mnie w uwięziówce krowy nad grzbietami mają drut naciągnięty i pod elektryzator podłączony i jak chcą się załatwić to muszą się cofnąć żeby móc się zgarbić do załatwienia się i w ten sposób walą w rynsztok a nie pod siebie i są czyste i na ściółce troszkę się przyoszczędzi. Na czas doju czy tam jakiś zabiegów elektryzator wyłączany jest oczywiście.
Też mi się tak wydawało kiedyś a jest to tylko kwestia dobrego rozplanowania. Namawiał gorliwie Cię nie będę sam do tego dojdziesz jak będziesz miał co chwilę problem z jakąś krową po wycieleniu.
Specjalistą od żywienia nie jestem ale po pierwsze zmień kolejność zadawania pasz: najpierw objętościowa np przed dojem w potem treściwa po doju
Po drugie przejdź z siana na sianokiszonki
Po trzecie powinieneś mieć jakąś kiszonkę z kukurydzy albo wysłodki ( coś energetycznego dla krów w laktacji)
Po czwarte nie zadawaj jednorazowo więcej niż 2,5 kg treściwych
Jak żywilimyśmy tak jak Ty to nie zliczę ile krów nam zjechało jedną udało mi się ziemniakami uratować bo tylko to chciała jeść.
To co napisałem to takie wydaje mi się najważniejsze sprawy którymi trzeba się kierować jeśli się ktoś nie zgadza to niech mnie poprawia.
Jest jeszcze taka możliwość że twoja krowa połknęła jakieś ciało obce.