Problem z komputerem Spray Control S i przepływomierzem został ostatecznie rozwiązany.
Może ktoś będzie miał podobny kłopot więc postaram się opisać tego co się dowiedziałem i co jak sprawdzić.
Na początek chciałbym bardzo podziękować koledze RAFIK za pomoc w sprawdzeniu komputera. Rafik miał taki samo komputer jak ja i zgodził się podstawić mój w miejsce swojego i sprawdził poprawność jego działania. Jeszcze raz wielkie dzięki. Świetnie że na forum są tacy ludzie
Przeplywomierz w moim opryskiwaczu tak jak wcześniej wspominałem to turbinkowy przepływomierz w kolorze zielonym z wkręcanym czujnikiem. Czujników jest kilka w zależności od rodzaju komputera.
Kupiłem używany czujnik w kolorze zielonym, który miał pasować ale niestety nie zliczał impulsów. Jako że ceny czujników nie są niskie a jest to element elektroniczny którego po podłączeniu nie można zwrócić wysłałem zapytanie odnośnie czujnika do producenta komputera w Niemczech.
Opisałem im mój problem i dodatkowo dostałem informacje w jaki sposób można sprawdzić czy okablowanie i komputer jest sprawny.
Należy włączyć komputer sterujący i na złączu w skrzyneczce opryskiwacza gdzie podłączony powinien być czujnik przepływomierza zmierzyć napięcie między złączem sygnałowym a masą. Powinno tam być od 5 do 12V. W moim przypadku było to 5V. Jeżeli to już wiemy należy wprowadzić komputer w tryb zliczania impulsów z przepływomierza (wcisnąć klawisz imp/l oraz C) i zwierać w skrzyneczce rozdzielczej opryskiwacza wyjście sygnału z czujnika z masą układu. Każde takie zwarcie powinno powodować zwiększenie licznika impulsów - o ile oczywiście sam komputer i okablowanie jest sprawne.
U mnie wszystko działało a do tego komputer sprawdził Rafik więc podejrzany był czujnik. Chciałem go kupić bezpośrednio u producenta ale niestety ten odesłał mnie do swojego dystrybutora w Polsce firmy Ekotronic. Nie wiem czy mogę tu pisać oficjalne nazwy firm ale chciałbym zwrócić uwagę jaką maja podejście do klienta. Napisałem email do wspomnianej firmy opisując mój problem, zaznaczyłem że są dwa kolory czujników i ponoć w zależności od koloru jest inny sygnał wyjściowy. Oto część odpowiedzi którą otrzymałem:
"Szanowny Panie,
Proszę wybaczyć, ale nie mogę Panu poświęcić więcej czasu, dla mnie
temat jest zakończony.
Otrzymał Pan ofertę od producenta, który bierze odpowiedzialność za
oferowany produkt, z konsekwencjami w przypadku, gdyby czujnik nie
działał (zwrot towaru i pieniędzy).
Nie ma zamiaru dyskutować z Panem w temacie koloru czujnika, zwłaszcza
że posiada Pan kilkunastoletnie urządzenie, gdzie komponenty ( i numery
katalogowe) mogły się zasadniczo zmienić.
Reasumując: jeżeli chce Pan zamówić czujnik - proszę o przesłanie
oficjalnego zamówienia z danymi do f-ry Vat oraz adresem wysyłki."
Wysłałem im także zdjecia czujnika. Na jego końcu od strony czoła widać było przeszlifowanie. Napisano mi że to przetarcie powstało w wyniku tarcia łopatek wirnika o czujnik. To istna bzdura i świadczy tylko o tym że nie maja pojęcia jak jest zbudowany sam przepływomierz a jest tam odlana ścianka która oddziela turbinkę od czujnika. W nowym czujniku jest bardzo podobne przeszlifowanie wieć pewnie tak powinno być
Jak widać zero chęci do pomocy jak chce mogę kupić jak nie to mam "spadać" i nie zawracać im głowy.
To zrozumiałe że sklep chce coś sprzedać ale ciekawe jakie byłoby ich podejście jeżeli chciałbym zakupić cały system za kilkanaście tys zł??
Przypadkiem znalazłem w internecie inna firmę która sprzedaje czujniki i przepływomierze. Nie chce uprawiać kryptoreklamy ale chciałbym o nich wspomnieć bo bardzo mi pomogli w dobraniu i sprawdzeniu czujnika. Chodzi o firmę Roltronik. Firma posiada serwis i sklep. Dzwoniłem i pisałem do nich kilkanaście razy co raz podając to czego się dowiedziałem o czujnikach i komputerze. Zapewne mieli już mnie dość ale jakoś tego nie odczułem:) W końcu się udało. Okazało się że do mojego i każdego komputera Muller Spraycontrol S pasuje żółty czujnik przepływomierza o numerze 30304999. Zapłaciłem za niego prawie połowę mniej niż życzyła sobie poprzednia firma.
Chciałbym podziękować firmie Roltronik ponieważ jak mało gdzie oprócz chęci sprzedaży mieli chęć i wiedzę jak mi pomóc w znalezieniu odpowiedniego czujnika. Wysłałem im też mój czujnik który wcześniej kupiłem do sprawdzenia. Dostałem informacje na jakim komputerze i z jakim przepływomierzem czujnik został sprawdzony. Nie płaciłem za sprawdzenie a zapewne wymagało to trochę zachodu
Ostatecznie wszystko działa. Komputer zlicza impulsy z przepływomierza i reguluje dawkę pryskanej cieczy tak jak powinno być.
ciesze się że są jeszcze firmy i ludzie którzy mają chęć pomóc a nie tylko opchnąć towar.