Mówię o dwudziestym pierwszym wieku . Chopie [mówię o Nim] ,jak teraz nie dogadujecie się to może i lepiej to skończyć . Czasem warto poczekać dwa lata niż wyć przez cale życie . No weż ciężar z 50 kilo na plecy i ile nałazisz . Czasem lepiej bez tych 50 kg podreptać ,a w przyszłości znajdziesz 10 ,lub to ona twoje będzie z radością nieść . A tak na przyszłośc ,nie angażuj się w związek na 100 procent ,tylko zostaw sobie marginesik ,by z tego związku tam wyjśc i z boku na to popatrzeć ,a w razie ,,cześc'' ,masz łatwiej . Wiąząc się z dziewczyną pomyśl o tym ,że jesteś u rodziny z dziesięc lat póżniej ,z dziećmi , czy naprawdę z radością na to będziesz patrzył , lub czy nie będziesz wiedział co ze sobą zrobić . Wielu rzeczy nie przewidzisz ,ale czy warto od razu się ,,topić''