Widzisz ,bo w ,,starej'' trzeba by zmienić dach ,bo dachówka . Zmieniać dach ,to może i strop zalać ,strop zalać to nowe kable na sufit ,ściany do remontu wyjdą zaraz ,a i podłoga zostanie zniszczona ,no co remont parteru . Jak remont kompleksowy parteru ,to i ściany poprzestawiać ,jak ściany poprzestawiać ,to zostawić na powojennym fundamencie .? . Czyli co rozebrać do cna ,a gdzie mieszkać ?. Czyli rozbiórka ,plus nowa ,czyli ok 600000 tys trza mieć , plus od papierologii do wykonania rok . .A weż to wszystko od mebli ,łachmanów ,gdzieś trzymaj ,i spróbój znależdż koszulkę pod stertą itd ...... . A tak mam wyeba.. .mam gdzie mieszkać ,nic mnie nie ciśnie ,zechcę założyć w pokoju dziś gniazdka to idę ,nie zechcę to nic a nic mnie nie ciśnie . I tak na spokojnie mogę rysować temat w miarę funduszy i dwa ,trzy lata . Bo kurna najgorsza żecz to remont chałupy w której się mieszka ,przerabiałem nie raz ,wiem .