Mam takowe pytanko ,w zgrabiarce są 3 przewody bydrauliczne . Dwa obsługują siłownik dwustronnego działania ,a jeden jak to jeden ,jednostronnego działania,czyli chodzi tu o podnoszenie zgrabiarki na kołach ,np. przy przejeżdzie przez wałek co by gwiazdy go nie rozwaliły ,powrót oleju następuje poprzez wagę zgrabiarki, czyli jest wymuszony . w dwóch przewodach są zamknięcia przewodów poprzez zawory . Jest do dyspozycji wolna sześcdziesiątka . Z, tąd że są zawory na dojściach oleju na siłowniki ,zamontowalem trójnik i dwa wyjścia zrobiłem z tego jednego ciągnikowego . Czyli jak zechcę zależnie od potrzeby zamknę dojście oleju jak do jednego ,tak i do drugiego siłownika . Tylko moje pytanie z ciut innej beczki ,jako że 2 ciągniki chodzą na fuschu ,a dwa ursusy na hipolu nie mogę pracować tymi samymi maszynami ,mógłbym niby zalać fuszem ursusy ,ale one czasem chodzą we wspólnym beczkowozie ,a u tamtego gościa wszystko łazi na hipolu ... I teraz pomyślałem że za 2 tysiące ogarnę multiplikator z pompą ,zbiornikiem ,rozdzielaczem i przewodami ,i będę go podwieszał do wyżej wymienionych ursusów w miarę potrzeby ,gdy zechcę pracować na fuschu . I jest jest zasadnicze pytanie .,do znawców tematu , jaki rozdzielacz mam kupić ,zwykły ,czy ten z funkcją pływającą by mógł prawidłowo działać ten siłownik z jednym przewodem ,czy może jeszcze jakiś inny ?.