Kiedyś a kiedyś jak Sudowia była ,to nikt za to się nie brał i takie cuda odstawiali i git ,teraz jedzie toto nie wiem gdzie ,ale pod Warszawę do utylizacji [ kierowca m,owił gdzie ,bo wtedy akurat z takiej podróży powrócił]. Teraz Ochrona środowiska ,w jednym pląsie z Weterynarią by śmiechem zjadła . Utylizacja jednej komory z transportem ileś lat temu kosztowała 15 tys ,jeśli jeszcze kara 46 ,to z radości można się osmarkać . Tocz nikt celowo nie oddaje z antybiotykiem ,czasami można przez przypadek założyć akurat zasuszonej . Wszystko masz na łbie i czasem można zapomnieć ,lub przypadek że zapuścisz i nie powiesz ,a żona wydoi ,podjeżdża mleczarnia i zanim się kapniesz to pa pa. Ale to jest celowa robota by wyciąć rolnictwo ,a jak zostanie ich mniej to łatwiej manipulować i trzymać za mordę jednego ,niż dziesięciu . Tak jak zostawianie ścierniska na zimę ,wszelkie zioło ,trawy qq tylko na to czekają . A na drugi rok dadzą ci popalić .