Oczyszczalnia [mlekpol]w Suwałkach działa na niejasnych zasadach,Coś tam było że za czasów chyba pani prezes jakoś laktopol tam się wkręcił,i nie planuje z tego zrezygnować. Moje przypuszczenia są takie,że ,,przytulając''dostawców z Sudowii {ci co nie wytrzymali,i innych dostawców]chcą wyrwać udziały przejmując w zamian procentowo jakąś tam ,,kontrolę'' nad oczyszczalnią,i by to oni w tym mieli udział. Sprzedaż proszkowni już to ponad ćwierć wieku mija,ale czy nie była przypadkiem jeszcze za czasów prezesa Skorupskiego? Skorupski dobrze kombinował ,zbudował nową mleczarnię,z infrastrukturą ,blokami mieszkalnymi,na powierzchni takiej że w żaden sposób nie ,,dusi się'',plus sieć nowych skupów mleka. Gdyby socjalizm pobył jeszcze kilka lat,mleczarnia spłaciłaby długi i każda inna mleczarnia Sudowii mogłaby cmoknąć. Ten facet miał [ma,bo dziadek jeszcze samochodem pomyka]łeb na karku. A Lactopol dusi się w rogu ulic bez szans na skrawek terenu,a cysterny blokują ulicę przed Mlekpolem ,jak i Lactopolem. Tam na mikroskopijnym placu nie ma gdzie w bezpieczny sposób paletę odstawić. Gdyby przejeli jeszcze kilkadziesiąt metrów w stronę biurowca,byli by ustawieni. Swego czasu musiała być niezła przyjażń że ,,konkurencja'' wjeżdżała tą samą bramą,obok jednej portierni