Ja tam kupuję jaki jest w sklepie,te za 20 - 60 zl są też na łożyskach igiełkowych i mówili że zakładać na prasie u fachowca,ale puki co przy zakładaniu jeszcze żadnego cylinderka nie ukruszyłem. To samo z widłakami do krzyżaków. Jest tego sporo na rynku. Zimą jak mieli czas w sklepie do przewracarki felli,dobierali po katalogach z pół godziny [nie spodziewałem się że jest taka masa rozmiarów, grubości na wałki,zamocowań czy długości,obciążeń]. A ten ursusek 5314 to pewnie kolega tych z afryki wersia budżetowa. Jeśli do śmigania w budynkach to dlaczego nie,też takiego bym przygarnął,ładowacz i heja,a nie zbierać lusterka po 150 zl,belowanie pod gałęziami z otwartym szyberdachem [czasami o czymś się zapomni],a i częste wyskakiwanie jest mniej problematyczne. Wszystko widzisz ,wszystko slyszysz
Prasa może być i bez siatki ,siatki by słoma lub suche siano nie rozprężyło [powiększyło]balota już trzeba większą ilość owinięć i wyjdzie 3-4 zl na beli. Najważniejszy jest szerszy podbieracz. Robiłem na różnych szerokościach w tym samozbierkami. Ten wąski to na zachodnie wąziutkie kombajny. Bizona ledwie ogarnie [o ile zwęzi wysyp].Przyjdzie krótkie siano,lub wiatr lekko wał przesunie i za cholerę tego czysto nie zbierzesz,zostanie albo jedna albo dwie drogi za podbieraczem wjeżdżając w rząd nie masz żadnego zapasu na boku,a zakręty,omijanie studzianek......., Jedną zaletą wąskiego jest lepszy zbiór na nierównościach wzdłużnych terenu no i może wąziejsze drzwi w garażu