Plus warfamy a la ursus jest cała hydraulika w kabinie,ma tylko jeden walec wyrzucający belę,tak jak w starszych Kroniaczkach,w sipmie dwa,dodatkowo sipma ma szerszy podbieracz. Tak że jak grabisz karuzelową,i przy wietrze,może wszystkiego z boku czysto nie złapać,ale to minimalne ilości. jak pracujesz na,, poligonie'' sipma ma bardziej wystające palce z ,,blach''podbieracza. I co najważniejsze w jednej jak i w drugiej,belę by stanęła w komorze to trzeba mieć wiedzę by tak zrobić. Osobiście widziałem w zeszłym roku, jak belował słomę na zarobek ,i bele stawały a i owszem,a normalnie prawie nie możliwe. Ze łachocze jedna jak i druga,no cóż,belę kręcą belki na grubych łańcuchach i tak ma być. Wcześniej miałem welgerkę 12 i trochę tych walców się ,,objadłem'' pomimo że ryflowane,wspawki,pręty,sztabki......,teraz czuję że żyję, a nie belowanie suchęgo od 19.30 do 9 rano A propo zapowietrzania,czy czasem nie ma jakiegoś lekkiego wycieku oleju i przy pracy w drugą stronę lekko nie zasysa powietrza?wprost w układ?