Nie pamiętam Leszek 1000,czy ktoś pytał o zasuszanie polleną . Ja poszedłem krok dalej ,albo do tylu, i krowie w somatyce z bakteriami ,,niereformowalnymi'' podałem rywanol z nie wiem 4 procentami polleny . somatyka na poziomie 4000000,spadła na 500000 ,ale po 2 podaniu zaczął robić się rosół,i podałem jeszcze raz to już wogóle mleka to nie przypominało . A ze u krowy taka somatyka niereformowalna to tylko odstrzał , więc ryzyko żadne. Do wyglądu mleka dochodziło może do dwóch tygodni ,w międzyczasie podalem rywanol na obgojenie ,bo były widoczne drobiny krwi . Teraz następną ,,leczę '',ale już tylko 1 procent polleny do rywanolu, puki co z mleka nie zrobił się rosól ,ale na efekt poczekam kilka dni,krowa i tak i tak na sprzedanie ,ale jakby udało się