nim nie miałem kosy spalinowej ,do ganiania zioła przy maszynach używałem ,,9'' przespawanej na ,,7''. teraz używam randapu ,a kosy ze sklepu to wybierali w tamtych latach przedwojenni gospodarze ,brali za ucho i trącali w kamień ,wysłuchując dżwięku ,lub pstrykali paznokciem po kosie . I w ten sposób dobierali inne do zboża ,a inne do traw . Zle dobranym ,,toporem'' [tak mówili] ,szło się zajchlastać 😐