wisera wiserą, ale tego ciągnika to nie wiem czego się czepiacie. ładny w oryginale ja bym jeszcze zostawił oryginalne błotniki i ładną kabine dobrać i jedna z ładniejszych 60 by była.
co do gadania za ile się kupi jaki traktor to nie przesadzajcie. można kupić 3p za 12 i żeby jeździł i wyglądał tak jak ja chce to 12 by mi brakło w remont.
a co do zetora za 20 tyś to może jeden na tysiąc trafił się galanty, ale zetory z lat 90 też już są ztyrane taki ładniejszy to też się ceni nie mało.
jak masz podłączony rozdzielacz? jakoś pod pompę czy do wyjścia z tyłu?
taki tur jak dobrze myślę kosztuje 5tyś i łyżka ile z 1tyś?
widły to można by samemu sobie zrobić pod własne preferencje (u mnie muszą być dość gęste)
na tak małej przyczepie nic się nie wypaczy. miałem d-47 z burtami z profilia 2mm i blacha 1,2mm do tego nadstawki 40cm i nic się nie wypaczało.
co innego w hl czy d-50 jest dłuższa i do tego metrowe burty to inna bajka.
u mnie teraz jest w nadstawkach też profil 50x50 góra i dół więc żeby to się wypaczyło przy wysokości 80cm to nie ma opcji nawet. stosowałem mniejsze profile i było dobrze...
wiesz ja wystawiłem dla rozpoznania runku. przyczepy robiłem dla siebie więc i koszta nie małe się zrobiły, to że 15 nie dadzą to wcale mnie nie dziwi, ale że nikt nie dzwoni to już samo za siebie mówi.
moje d-46 mają jeszcze taki plus, że jako sztywne przyczepy mało pracowały podwozia nie są wyrobione wszystko "sztywne" podług wszystkich wywrotek co miałem.
oczywiście porównując stare przyczepy. nie mówię , że to są jakieś cuda bo jak by ktoś mi dał za nie nowe to bym brał hahhaha
dużo lepsza. malowana będzie jeszcze raz latem jak będą dobre warunki tak, że spokojnie.
1 ładne zabudowy ze szczytami (nadstawki każda jest demontowana burta nie jest stała z tyłu)
2 są szersze d-732 przy nich sie chowa ( miałem to wiem)
3 mam plandeki
i moja była za 15tys a nie za 24 bodajże a to jest różnica
to tylko tak dla wyjaśnienia nie żeby się kłócić
a jak u was na polu to wygląda?
u nas liście w pszenicy stoją w górę jak w życie to znaczy, że żyje..
za to jęczmień padnięty dziś wziąłem do domu czy coś z niego puści.
jeśli nie to jeszcze zrobię próbę na życie, żeby mieć pewność, że dobrze to robię..
blacha 1,5mm styknie...
profil u mnie jest 2mm ścianka na poprzeczkach i górą tylko przy zawiasach jest 3mm.
wiadomo, że robić to solidnie, ale nie ma co przesadzać bo kto to będzie dźwigał..
no wiadomo jak jest 30stopni + to wożenie kostki robi się ciekawe. a jak się wozi jeszcze z 10 przyczep na dzionek to już całkiem.
ja na własne potrzeby potrzebuje max 200 kostek wiec nie ma tragedii he.
a już na handel to balot. lub sieczkarnia i po sprawie.
wesoło to może było i jest jak jest nie za gorąco i kostek nie liczy się w tysiącach.
tak 2-3 przyczepki na rok to można zebrać "dla podtrzymania tradycji" hehe
ale jak zbieraliśmy po 15 i wiecej to wole zapomnieć o tych czasach.
nie ma to jak balot podjeżdżasz ładujesz i się, relaksujesz a maszyny robią.
też pompę wykręcam raz zostawiłem to na wiosnę membrany do wymiany ( zesztywniały od mrozu i nie chciały się odkształcać) a co za tym idzie nie było prawidłowego ciśnienia.
a tak odkręcam 2 śrubki zdejmuje 2 węże i pompa do piwnicy i spokój.
no to dużo nie ma. wiem, że wolno liczą heh. mój mam 16 lat i ma 3300mtg heh
no to czego chcieć więcej dobry traktor. nie będziesz go za jakiś rok czy dwa sprzedawał?
u nas były nadstawki 30cm na niej jedyne co denerwowało to bujanie. i te koła mogły by być niższe a szersze, bo tak to ona ani na górny zaczep ani na dolny.