z tym zaczepem na szynie to różnie bywa,wiele tych zetorow poniżej 1980 ma zaczepy jak siuntka.Co do rozruchu to nawet na sporym mrozie, sprawna siuntka nie ma większych problemów.Jest dużo ciągników które na mrozie palą dużo gorzej
tamte serie były do ciężkiej tyrki,taki nh bardziej uniwersalny oczywiście ze stare 8.z tych nowych żaden im nie dorowna,bo o ile mechanicznie nawet by dały radę co jest wątpliwe,to zapewne jakas awaria elektroniki w końcu je zatrzyma
od tyłu to się wsiadało do saganow z kabiną,ale wtedy jeszcze nie wynaleźli u nas zawieszonych rozsiewaczy,nawet podnośnik miały tylko te z końca produkcji
wielu kiedyś dorabialo przy rozładunku wagonów,na bocznicach, praktycznie wszystko było luzem.Byl taki gość co tam zapierdzielał,a potem chodził wygięty jak pałąk
W tamtych czasach przeskok z konia na taki pług to było już coś i wydaje mi że ludzie nie narzekali bo nie było co wybierać a dzisiaj większość psioczy na te pługi.😉
sam mam taki dałem wyższe slupice,i odkladnie polsrubowe, jeszcze muszę scinacze przerobić.Ale ogólnie przeróbka nie warta tych pieniędzy,plus za wąska rama na duże odkladnie
bylo dużo podrob grudziądza,klepanych przez Zdzicha w stodole, oraly równie źle,lub jeszcze gorzej.W oryginalnej unii jeszcze chociaż stal jako takiej jakości,a w tych kuromyslach potrafiła rama pęknąć na kamieniu
bez kabiny też byś walnął łokciem w błotnik,to nie wina kabiny,tylko idiotycznej pozycji za kierownicą.z zewnątrz to w takim ferdku,nawet 2 metrowy chłop wygląda jak dziecko