Dzisiaj uzylem wieloraka/opielacza do burakow. Nawet by to robilo dobra robote, ale troche za szerokie elementy robocze, musialem to zwezac przez co jeden noz nachodzil na drugi i za gleboko to wchodzilo. Suma sumarum 80arow obeszlismy w 1.5ha dziabka, bo oset byl na kazdej rajce, ale na szerokosci tylko z 30-40 metrow. Pozniej bede raczej pryskal lontrelem.
Ten wielorak ma potencjal, ale trzeba go troche przerobic pod czosnek, zetnie wszystko w miedzyrzedziach, oprocz tego ile miejsca zostawimy na czosnek. Jak poszedl za głęboko, to myslalem, ze biale korzenie wschodzacych chwastow ucinam, a co ciekawe czosnek w rozstawie 35cm puscil, az tak na boki korzenie, ze korzen jest na calej szerokości miedzyrzedzia na glebokosci kilku centymetrów.