Dla mnie zgrany minimum zestaw na płaskim terenie to Anna + MF 255/Ursus 3512 2-3polowa w zależności o ilości kamieni i osób na kombajnie, C360 tylko najlepiej tym samym traktorem sadzić ziemniaki, bo później najeżdżamy na bruzdy, gdyż rozstaw osi się zmienia i szerokość opon. A i to 47km potrafi na płaskim terenie ziemia 5-6 klasa przykopać się jak miękko. Nie wiem czy dał by rade MF pod górkę nie kopiąc się przy pełnym koszu. By Anne podpiąć potrzeba wyjąć tylną szybę, mieć dolną listwę roboczą wysuniętą, by można było nawracać na uwrociach i jedno wyjście hydrauliczne z jedno-sekcyjnym rozdzielaczem do opuszczania i podnoszenia lemiesza z bębnem dociskającym bruzdę. Wystarczy 8 składy by można było komfortowo kopać, ale trzeba mieć możliwość cofania w poprzek bruzd i na wyjazd z pola chociaż 6-10m. A długość pola 70m też nie stanowi problemu, tylko trzeba częściej wjeżdżać i wyjeżdżać takie bałamuctwo ale lepiej tak niż na kolanach cały dzień rozrzutnik 3-4 tony w 5 zbierać, gdzie tu zrobimy to w godzinę bo 2-3 zrzuty i czubata przyczepa 4t. Jest jeszcze mini wersja Anny tylko tu trzeba wszystko odrzucać co wpada na sort ale nie pamiętam jak się nazywa i czy to udany produkt.