Niedzielny wypad na "Mazury" I niestety w Niedziele musieliśmy robić przygotowywania miejsca na melanże do sezonu zimowego. Czyli zwózka piachu i zasypywanie nim gliny, zbieranie i rąbanie drzewa, ocieplanie "domku", montowanie pieca, a do roboty jeszcze zostało do końca porąbać i uzupełnić zapasy drewna, uszczelnić dach, zrobić komin do "kozy" i wstawić drzwi Kiedyś wstawie fotkę jak to wygląda