To już równo rok temu wjechał na nasze podwórze Nawet z lawety zjechał, ok.20.00-20.20 Trochę głupie że się jeszcze pamięta takie rzeczy, ale cóż poradzić jak spełniają się marzenia Jeszcze jak byłem tego dnia w szkole to wujo mi o 12.15 na niemieckim przysłał SMS że "Laweta ruszyła" , i myślałem że już wracają z traktorem, a oni pojechali dopiero po niego I człowiek jak wrócił to czekał aż przyjadą, ale wiadomo zawsze coś się trafi, no i stali w korku, deszcz padał, to też wolniej jechali, ale dojechali Trochę się rozpisałem, no ale cóż