A to i u innym w twojej okolicy kosili? Bo mieli jechać na Maciejowice bo podobno strasznie dziki atakują. O ile się nie myle to 2011r kosili ostatni raz a wyszło tak że towar słabo pocięty, duży rozrzutnik wywalony na niezbyt długą pryzmę, gruba warstwa kuku taką ciężko ubić zaraz chcieli sypać drugi i wyszło tak że wywalone było 1/3 kiszonki i przy braniu trzeba było siedzieć pół dnia żeby załadować cokolwiek dobrego. Gdy kosimy sami towar jest miałki ubity i zero odpadu
Dlatego ja koszę swoją jednorzędówką bo towar jest znacznie lepiej pocięty. Ten ich towar to jak by na zwykłej sieczkarni pocioł na drobny tryb. Ale narazie ludzi mają bo oferują cięcie z odwozem. A jakie ceny są za ten polski rozrzutnik? Gość z kujaw to może ten spory gospodarz?
Na dużej ząbek więcej na małej jeden mniej. Duża większa sie nie zmieści chyba że bym inny otwór wycioł do włożenia zębatki. Ferdek sprytniejszy do kosiarki.