Umiejętność dobierania lamp u niektórych pozostawia wiele do życzenia. Lampy są za duże w stosunku do gabarytów kabiny (traktora) i jest ich zbyt wiele. Żeby one były chociaż skierowane w różnych kierunkach by mogły oświetlać teren nie tylko przed, ale też z boku traktora. Choć zgadzam się z tym, że często kupujemy lampę "w ciemno" nie wiedząc jak ona będzie świeciła w ciemności.
Jeśli to wózek z reala, to i tak oni się ich pozbywają, bo teraz real należy do Auchan. Zmiana loga wymusza wymianę wózków. A w ogóle, to nie napisałeś w jakim celu zrobiłeś ten nartowózek?
Sprzedam beczkę o poj. 2000 l na podwoziu. Może być wykorzystana do przewozu wody przemysłowej, gnojówki lub RSM-u. Dodatkowo jest do niej też pompa zanurzeniowa o napędzie hydraulicznym (można ją kupić osobno bez beczki). Szczegóły na priv.
Sprzedam rozdrabniacz do słomy - mała kostka. Doskonale nadaje się do ścielenia dla zwierząt, do truskawek, a także w produkcji brykietów. Szczegóły na priv.
Chcesz kupić nowy? Chyba ten model już nie jest produkowany. Zresztą Kleine teraz należy do Grimme. Co do jakości w porównaniu z innymi, to moim zdaniem trzeba każdą markę oceniać jako "równy z równym".
Mam Ursusa 11054 i na to pytanie odpowiedziałbym "i tak i nie". "Nie" w tej wersji, "tak" w wersji HL lub Power głównie ze względu na biegi zmieniane pod obciążeniem.
Ja tu widzę inny problem. Jeśli w jednym big-bagu np. z saletrą nie wysypiesz wszystkiego i odstawisz go, a będziesz chciał wysypywać inny big-bag np. z polifoską, to wtedy będzie potrzebny kolejny taki zawór. Tak więc takich zaworów trzeba mieć kilka, każdy do innego rodzaju nawozu. Inaczej mówiąc, rozwiązałeś jeden problem, a jednocześnie stworzyłeś kolejne.
Na wyświetlaczu jest data, godzina, temperatura i stoper z kilkoma zapamiętywanymi czasami. Przyciski pod nim służą do ustawiania daty i godziny. Znak "+" służy też do powiększenia cyfr na wyświetlaczu. Cały panel jest też podświetlany. Gdyby ów panel był w dachu kabiny, to w trakcie jazdy nie dałoby się go obsługiwać bo nie trafiłbyś palcem w przycisk, który chcesz nacisnąć.
Nic nie dokręcają bo z Polski już gotowe są wysyłane na cały świat.
Jeśli chodzi o trwałość maszyn, to ogólnie można powiedzieć, że dawniej maszyny były trwalsze niż teraz. Obecnie nowa maszyna po 10 latach powinna iść na złom by nabywca mógł kupić kolejną. Na tym to polega. Gdyby nabywcy nadal używali maszyn, które kupili kilkanaście lat temu, to producenci już dawno by zbankrutowali ze względu na nasycenie rynku. Było to doskonale widać kilka lat temu podczas kryzysu finansowego, kiedy ludzie przestali kupować nowe samochody. Producenci przez to wpadli w kłopoty finansowe.Tam, gdzie rynek nie jest nasycony, to z powodu braku funduszy na kupno sprzętu. Widać to doskonale jeśli chodzi o rynek samochodowy. Nowy samochód szybko traci wartość, a po 10 latach często jeszcze SPRAWNY kończy na złomowisku. Ze względu na utratę wartości naprawa uszkodzonego samochodu jest nieopłacalna bo przewyższa wartość tego samochodu. Powoli to zaczyna tak wyglądać na rynku maszyn rolniczych. Niby producenci chwalą swoje wyroby (dobra jakość i trwałość - co niekoniecznie jest prawdą), ale im zależy na szybkim "zużyciu" maszyny po to, żeby klient za kilka lat znowu kupił nową maszynę.
Firma Joskin produkuje swoje niektóre maszyny od podstaw i całkowicie w Polsce, a na tabliczce jest "Made in Belgium". Natomiast New Holland hedery do kombajnów produkuje tylko w Płocku, a w Brazylii widziałem przypięte na jednym hederze DWIE (!) tabliczki OBOK SIEBIE. Jedna z napisem "Made in USA", a druga z napisem "Made in Brazil". Tak więc "markowi" producenci celowo ukrywają, gdzie naprawdę odbywa się produkcja i manipulują informacjami.