Skocz do zawartości

ziomster

Members
  • Postów

    608
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez ziomster

  1. podrzuć jakiś link do mikro w samych składnikach, gdzie takie coś można kupić? @tobago ja tą super5+ po kilogramie dodawałem praktycznie do każdego oprysku oprócz herbicydów (tak jak mocznik i siarczan magnezu)
  2. ehhhh...ja wziałem z Adobu (ale na Scandagre jestem obrażony i nie będę od nich nic kupował) i widze że ciut gorszy skład i brutto 800 PLN
  3. ile płaciłeś za worek w tym roku?
  4. ziomster

    Stihl HT135

    Piłę mam taką jak na zdjęciu. Milwaukee to naprawdę dobry sprzęt ale moim zdaniem jest trochę za drogi. Poza tym to bardziej sprzęt dla profesjonalistów do codziennego uzywania a na gospodarstwie sprzętu używa się okazjonalnie. Hilti, de Welt, Milwaukee to trochę przerost formy nad treścią. Jak wybierałem markę sprzętu to baterie makity miały najmniej negatywnych opinii...w Milwaukee luzujące się styki już są legendarne;)
  5. ziomster

    Stihl HT135

    adapter np na znanym portalu aukcyjnym: https://allegro.pl/oferta/adapter-akumulatora-makita-blxx-do-milwaukee-m18-12565859439 modelu piły nie pamiętam..podeślę zdjęcie wieczorem
  6. ziomster

    Stihl HT135

    Szczerze mówiąc to nie wiem czym się kartusze różnią bo ja używam tylko standardowych 400g. Ale na logikę powinny różnic się wlasnie dlugoscia;)
  7. ziomster

    Stihl HT135

    Tak, można jej używać z kartuszami 400, 450 i 500g.
  8. ziomster

    Stihl HT135

    @kat mam smarownice ale makity - DGP180Z:) - między innymi pod nią mam te mniejsze baterie Poszedłem w Makitę bo tańsza niż Milwaukee a ma lepsze baterie. A propos Parkside'a został mi tylko taki mały klucz udarowy na baterie z tej firmy, w najbliższym czasie będę chciał go wymienić na Milwaukee (1/2 albo 3/4) bo juz kilka razy takiego pozycząłem i ratował tyłek - on też będzie chodził na bateriach Makity (tak jak pisałem mam adaptery)
  9. ziomster

    Stihl HT135

    No to faktycznie mamy inne priorytety - Ja wolę pracować w ciszy, bez smrodu i wibracji W tej chwili mam 6 baterii 5Ah i 5 baterii 2Ah i nigdy nie miałem tyle roboty żeby wykorzystać wszystkie (a używam ich oprócz podkrzesywarki do piły łańcuchowej - bo jakoś zawsze te dwa urządzenia chodzą przy jednej robocie). Oczywiście w warsztacie mam inny sprzęt Makity i Milwaukee (z adapterami pod baterie Makita) Każdemu polecam taką alternatywę
  10. ziomster

    Stihl HT135

    @kat A nie myslałeś o akumulatorowej? Ja sobie sprawiłem Makitę DUA301Z i jestem mega zadowolony Mam sporo sprzetu stihla ale ostatnio wymianieam wszystko na sprzęt akumulatorowy
  11. Może i by sypał gdyby nie to:
  12. właśnie udowodniłś, że nie masz pojęcia czym jest amortyzacja. Ale to prawda, koszt części zamiennych powinien być wliczany w cenę usługi.
  13. Ja nie chce się z Tobą przepychać bo widzę że mamy zupełnie inne patrzenie na rzeczywistość i dyskusja w necie tego nie zmieni. Nie jest ważne czego ja chce i jak według mnie rzeczywistość powinna wyglądać - bo ja nie mam na to większego wpływu. Mnie interesuje jak w tej rzeczywistości którą mamy (czy złą czy dobrą to już mniej istotne) się poruszać żeby przetrwać. Ty patrzysz na to idealistycznie i sentymentalnie pragniesz powrotu do tego co było....ale to się nie wydarzy. Oczywiście że monopole nie są zdrowe ale między tym co mamy obecnie (wiekszość gospodarstw w Polsce ma chyba do 3 ha) a wielkimi monopolami jest jeszcze mnóstwo miejsca. Obecnie nie da się żyć z małego gospodarstwa (cały czas mam na myśli typowe gospodarstwo nastawione na produkcję zbóż) i nie wiem (i nie wyobrażam sobie) co by się musiało stać żeby to się zmieniło. A dotowanie, dopłacanie, wyrównywanie szans pieniędzmi z podatków to głupie podtrzymywanie tego chorego stanu. Wątku o stanach nie będę ciągnął bo jeśli dla Ciebie efekt skali jest iluzją to faktycznie za chwilę wkroczymy w obszar magii;) wracając do sedna użycia przeze mnie słowa amortyzacja - jeśli wszystkie koszty w gospodarstwie są na rozsądnym poziomie (a dla każdego przypadku ten poziom będzie inny) i nie zagrażają finansowo jego istnieniu to nie ma aż takiego znaczenia skąd one wynikają. Ciekawe jest to że w przemyśle o rentowności mówi się głównie prze pryzmat kosztów (bo na to mamy wpływ) a nie w kontekście przychodów (bo to nie zależy od nas). W rolnictwie powinno być podobnie. Ja kończę tutaj naszą dyskusję - dobranoc;)
  14. Na szczęście czasów słusznie minionych nie pamiętam. Na szczęście, bo zamiast wspominać "jak to było kiedyś dobrze" skupiam się na tym co jest teraz i co może być w przyszłości. Powiem Ci w tajemnicy, że tamte czasy już nie wrócą...nigdy. Im szybciej się z tym oswoisz i do tego dostosujesz tym będzie Ci łatwiej. A propos stanów. W sumie to potwierdziłeś to co pisałem - wzrost powierzchni daje optymalizacje kosztów (czyli większy zysk) który można dalej inwestować i się powiększać (albo przejeść - zależy od gospodarza). Też jesteś klientem na wiele produktów i podejrzewam, że jak każdy normalny, szukasz najlepszej ceny. Czemu tak nie może być dla Twojego produktu? Prawda jest taka że mając małe gospodarstwo szukasz niszy albo jakaś mega specjalizacja - produkując np same zboża odwlekasz nieuniknione (ja jestem w tej samej sytuacji). Kiedy "amortyzacja" (choć większość tutaj używa tego słowa nie wiedząc co ono tak naprawdę oznacza) jest na rozsądnym poziomie to nie musisz sie nią aż tak przejmować - koszt jak każdy inny. Na szczęście nie mamy w Polsce 500 050 gospodarstw;)
  15. Z tymi stanami to chyba popłynąłeś trochę. Jesli zarobek miałby być taki sam dla 1000 i 10000 akrów to po grzyba powiększac gospodarstwo? Przeciez tam nie zyją idioci - po co mieć więcej roboty przy takim samym zarobku? Powiększanie gospodarstw służy bardziej obniżaniu kosztów przez efekt skali a to daje wieksze/stabilniejsze zyski. Z tego co pamiętam to w USA średnio zbiera sie chyba coś koło 3,5 t pszenicy z ha (w Polsce ostatnio wychodziło chyba 5,5) - oni sie nie bija o rekordy plonowania bo to niesie za sobą koszty które są obarczone dużym ryzykiem. Poza tym tam wszystko opiera się o kontrakty więc duzo łatwiej zarządzać gospodarstwem od strony finansowej - zupełnie inne realia niż u nas. A ja przewrotnie powiem, że jak się nie modernizujesz (albo modernizujesz się z głową) to nie przejmujesz się amortyzacją;) O kosztach w gospodarstwie decyduje gospodarz a nie czynniki zewnętrzne (bo na nie nie mamy wpływu). Jeszcze 2-3 pokolenia (i przynajmniej pół miliona rolników/gospodarstw mniej) i u nas też bedzie normalniej
  16. ziomster

    Weidemann

    @KacperDemczuk miałem ją w obserwowanych;) zadowolony z zakupu? jaką ona ma szerokość? oglądałeś jakieś inne maszyny tego typu? bardzo się różni ta od bobcata czy może to jedno i to samo?
  17. Jelly faktycznie bardzo smaczny ale delikatny...trzeba bardzo uważać bo wrażliwy na obicia.
  18. ziomster

    Uprawa bezorkowa

    Po kukurydzy to nie wiem ale po rzepaku takim siewnikiem z redlicą stopkową i talerzówką daje radę:
  19. ziomster

    Uprawa bezorkowa

    Ja nawet nie myślę o nowym - nie w tych czasach;) ostatnio wpadł mi w oko siewnik John deere'a 750A (miał bardzo fajnie rozwiązane redlice) w jakiejś starszej wersji, wczesniej widziałem Tume w przyzwoitej kasie - jakiś wybór jest u mnie strip-till odpada ze względu na mały ciągnik poza tym w moich realiach (i w moim mniemaniu) uprawa całopowierzchniowa ma więcej zalet niż pasowa. Poza tym z kilku powodów nie zamierzam odchodzić od orki - orał będe ale co 3-4 lata;)
  20. ziomster

    Uprawa bezorkowa

    Z tymi "prosami" to też dla smiechu było - dlatego pisze w cudzysłowiu;) Dal mnie uprawa bezorkowa zaczyna się kiedy mamy do czynienia z typową uprawą konserwującą. Zastąpienie pługa innymi maszynami dającymi podobny efekt nazwałbym uprawą uproszczoną. Dobry siewnik to siewnik który potrafi dobrze posiać nasiona w każdych warunkach (nawet przy bardzo dużej ilości resztek, czy nawet przy żyjącym poplonie) - ja patrzę na siewniki do no-till'u (z bardziej znanych to Sky Easy Drill, Horizon DSX, SEMEATO, itp; ostatnio pojawiają się oferty na siewniki no-till ze wschodu) A propos wału nożowego niech będzie, że to zabieg uprawowy - co by się nie kłócić o definicje;)
  21. ziomster

    Uprawa bezorkowa

    to jest cały czas amatorka - "Prosy" wjeżdzają w poplony od razu z siewnikiem bez jakichkolwiek uprawek (wał nożowy na przednim tuzie to nie uprawka:)) tylko do tego trzeba mieć dobry siewnik
  22. ziomster

    Uprawa bezorkowa

    Talerzowka by chyba lepiej zajela sie całą tą masą. Dobrze wymieszać resztki z ziemią w płytkiej warstwie i w to siać. Po grochu na polu powinno być pulchno.
  23. ziomster

    Uprawa bezorkowa

    Zależy co było przedplonem. Po rzepaku, soi, grochu bym sobie spulchnianie odpuścił. Ja płytko talerzuje żeby pobudzisz samosiewy i potem wjazd z uprawowo siewnym na talerzowce (siewnik na stopkach bo nie mam jeszcze lepszego). Spluchnianie wskazane między zbożami.
  24. ziomster

    Uprawa bezorkowa

    Cały problem polega na tym że w prawdziwej uprawie bezorkowej najważniejszy jest siewnik a nie maszyny uprawowe - ich powinno być jak najmniej a jeśli już to takie które minimalnie ingerują w glebę.
  25. ziomster

    Uprawa bezorkowa

    to jeszcze zobacz jak te słupice są wyprofilowane - w dłutowym sa pod kątem, w głęboszu pionowo te "ukośne" słupice wyciągają ziemię i bardzo mieszają - wystarczy popatrzeć na filmy z pracy tych maszyn (i porównać z pracą głębosza). ostatnio mam takie przemyślenie że w Polsce uprawa bez orkowa oznacza bardziej "oranie" bez użycia pługa - czyli co tu zrobić żeby pole było czarne ale nie robić tego pługiem. stad te 3-belkowce i zapierdzielanie po polu 10 km/h albo szybciej. tylko to nie ma nic wspólnego z uprawą bezorkową.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v