Z róznych powodów mam u siebie tylko "niemieckie" odmiany i póki co jest boom na Red Sonie - podobny w smaku (dla mnie może nawet smaczniejszy) jest Jelly ale był za delikatny w logistyce i przechowywaniu
W tym roku mam sporo odmian to będzie z czego wybierać
nie wiem czy tak jest faktycznie ale ja zaobserwowałem że im odmiana odporniejsza i bardziej plenna tym gorzej smakuje (wiadomo że o gustach sie nie dyskutuje;))...i odpowiednio im lepszy smak tym plon mniejszy i trzeba lepszej ochrony.
18 m to nie jest duża belka (pomijam, że ta szerokość belki jest bez sensu;))
dla mnie idealna byłaby 21 z możliwością rozłożenia na 15, do tego beczka 2000-2500l
w końcu skończyła by się zabawa z ciągłym przeczepianiem...
jak masz gliniastą ziemię to zamiast daszkowego wział bym c-ring - daszkowy gładkimi powierzchniami mocno zbija/wyślizguje glinę, c-ring nie ma tego problemu. Ja z packera zmieniłem na daszkowy i jest duzo lepiej ale teraz wział bym własnie c-ring (idealny by był podwójny)
@Łukaszek mi do C-360-3P Grzesiek (griga) pomógł ogarnąć Dubexa 1700/21 i uważam że to max co 360 da radę utargać po polu. Wczesno wiosenne mokre wjazdy z pełnym opryskiwaczem (już nie mówie o RSM) na płaskich polach to loteria czy dasz radę sam wrócić. Na pola z górkami RSM'u leje nie pełny zbiornik (1000-1200l) albo górki jade pod koniec zbiornika bo przy radialnych kołach 420 mm szerokości c-360 nie ma masy żeby się na górkę wdrapać. Inna historia że ciężka belka 21 m przy zakrętach starsznie miotą ciągnikiem...trzeba mocno zwalniać.
pryskam nim juz kilka lat więc jak potrzebujesz obiektywnej opini to pytaj;)
miałem obie odmiany i dla mnie są podobne w smaku, chociaż mi red sonia bardziej podchodzi.
Jelly są ponoć delikatniejsze - trzeba uważać żeby ich za mocno nie obijać ( z tego powodu z tej odmiany zrezygnowałem)
Oprócz szerokości redlic na efekt na polu wpływ jeszcze ma ilość i kształt redlic, predkość robocza, głebokość pracy, rodzaj gleby, uwilgotnienie gleby itd. - temat jak zwykle złożony. Pytanie co chcesz osiągnąć na polu