Cenę ustala nie ten co sprzedaje tylko ten co kupuje - inaczej coś kosztuje tyle ile ktoś inny jest gotów za to zapłacić.
jeśli masz na półce dwa rodzaje prezerwatyw i jedna kosztuje 10PLN a druga 15PLN to którą będą brać klienci (mówimy o takich samych)?
jak producent tych za 15 zobaczy że jego towar się nie sprzedaje to ma do wyboru albo zejść ze swojej marży albo ciąć koszty tak żeby cena na półce była 9,90 - wtedy to jego towar będzie schodził w pierwszej kolejności. Tak działa rynek...
jeszcze raz powtarzam w Polsce jest za dużo rolników żeby konkurować z dużymi europejskimi producentami. często przytaczacie przykłady że w Danii, Francji czy Holandi jest coś dobrze rozwiązane - jest tak bo jest ich tam mało i łatwiej im się dogadać żeby prowadzić wspólną polityke. dzieki temu rynek jest stabilny i przewidywalny. jak to działa w Polsce - dwa lata temu cena rzepaku była dobra to w w całej Polsce wszyscy siali rzepak z nadzieją że cena będzie taka sama. A potem wielkie zdziwienie że w zniwa rzepak skupują po 1000 za tonę...
(w podanym przykładzie mozna mówić o dumpingu, spekulacjach, itp ale w to się bawią duże podmioty, które na to stać)