U mnie w okolicy jest 30/40 procent właśnie takich dopłatowcow łubin w perzu albo raz na rok dwa przeora ugór . I kasa się zgadza. Mam taki pech że sąsiaduje na każdej działce przynajmniej z jeden strony z taką praktyką. Wszystko idzie w moje pole , perz od granicy , owies głuchy i inne śmiecie . Jak pryskam to staram się trochę przybrać sąsiedniego pola. Ale to walka z wiatrakami.