Teraz myślę o kosie spalinowej Husqvarna 545 RX lub 553 co polecacie ? Mocniejsza jest ta druga i tańsza . Ale chyba 545 RX jest chyba wytrzymalsza w sensie bardziej profesjonalna.
U mnie c360 na 7 ha ( 3.5 pola resztę łąki las ) daje radę. Jest trochę górek / cięższej ziemi ) t25 mieliśmy wcześniej to brakowało mocy w orce i w przyczepie samozbierającej kopał się na stromej działce podczas zbioru słomy .
Jeździłem kilkoma zagranicznymi i fajnie się pracuje . Inna pozycja za kierownicą siedzenia lepsze . Ergonomia lepsza operowanie wszystkim. Trzeba poprostu dobrze trafić. Teraz takie czasy że trzeba drogo dać a d*py nie urywa stan.
Wszystko mocniejsze i zachodnie od c360 jest lepsze w kasie do 20 tys . Dopuki się nie zepsuje i części są dostępne drogie albo ich brak. Zagranicą nikt nie oddaje dobrego traktora za pół darmo .
Duży przychówek. U mnie zazwyczaj kocica miała 2/3 sztuki . Kotów z 10 lat nie mam swoich w placu . Teraz to nawet ciężko by je mieć ( konflikt z psami ) najlepiej jak od małego się razem wychowują.
Sąsiad dalszy kupił Stige w Norwegii z silnikiem do remontu, w przeliczeniu na nasze 5 tys zł . Gdzie w Polsce nie kupi się takiego modelu w tej klasie liczyć 14 tys za sprawny . Nowy 24/26 tys kosztował . Wsadził nowy silnik za 1400 zł i chodzi .
Jedną się rozcina i robi z niej fartuch zewnątrz tej dobrej
U mnie to ktoś w starych kołach kombinował z dętka ( latki na gorąco ) cały bok w koło obklejone