naprawdę to wina pługa, i jego ustawienia, pług ma zawsze tendencje do zagłębiania się , a jak ty pług dociśniesz, to ciągnik straci zaparcie bo waga traktora zejdzie na pług, nonsens...
Prawidłowo to ty składowe ciężaru pługa zabierasz na ciągnik, aby mieć lepszy uciąg, Tak jak Seweryn pisze, na siłowej regulacji, ( ja i tak orzę na pozycyjnej, i delikatnie odbieram ciężar pługowi a mam obrotówkę krone która waży ledwo 700 kg i mam gliny takie to po rzepaku taka sachara ale pług wejdzie a cięgnik jęczy
po pierwsze ustawienie pługa masz zagonowy to rozkręć prawy wieszak, aby szedł bardziej czubkami to ci wejdzie, kup lemiesze z możliwością montażu dłut, ( jak cięgnik stoi w bruździe to pług musi być wypoziomowany, rama tak żebyś poziomice położył,) to jest główny powód że ci pług wyłazi tym bardziej że ty masz elegancki pług nie tam jakiś złom, albo nawet jeszcze bardziej wieszak rozkręć żeby szedł czubkami to ty chłopie asfalt byś zaorał, nawet jak sachara do pług wlezie a ciąganik się zatrzyma bo nie da rady,
http://www.agrofoto.pl/forum/gallery/lightbox/522589-mtz-82-krone-ustang/ Ja w takich warunkach nawet polskim 3 ug oralem to 360 3p dęba staną i tyle ale pług ci nie wyjdzie, daj zdj tego pługa to ci powiem jak i co regulować
Ja kiedys miałem PHX to jeszcze odważniki montowałem, ale mijało się to z celem, bo się uszy urywały od ciężaru