Skocz do zawartości

master20002

Members
  • Postów

    2170
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez master20002

  1. spotkałem tam robaczka podobnego do pchelki rzepakowej, ale czy pchelka nie robi dziurek w środku liścia a nie obgryza krańce jak jakas gąsienica...
  2. Zgadza się, ze zaschnięte tylko na roślinkach dalej i przed tą na zdjęciu były świeże ślady żerowania które jak domyślam się przebarwiły na brązowo. Co do tej plamki to nie wiem co to jest, ale ten objaw występuje na lżejszej, piaszczystej części pola.
  3. teraz garaże można stawiać na zgłoszenie, ale nie pamiętam czy do 25 czy do 35 m2. wcześniej przy wniosku na zgłoszenie nie mogło paść słowo "garaż" bo bez względu na konstrukcję i powierzchnie wymagane było pozwolenie i ludzie kombinowali z budynkami gospodarczymi które służyły jako garaże
  4. jak tam Wasze soje koledzy? u mnie zaczyna być znać rzędy już też na cięższych ziemiach, ale ostatnie chłody mnie martwią... tej nocy chyba lekko przymrozi bo zimno okropne...
  5. wg mnie to przez chłody, moja była zieloną, ale ostatnie noce chłodniejsze o też robi się podobna do tej. w tamtym roku miałem podobnie i przeszło.
  6. jestem pewien, siedzę w temacie od kilku lat, a to co jest napisane w linku dotyczy warunków szczególnych np waska dzialka, obszar zabytkowy itp. na wiatę czyli dach na słupach do 50 m2 nie trzeba nawet zgłoszenia, a najlepiej niech zainteresowany pójdzie albo zadzwoni do swojego starostwa. można zrobić ściany, a raczej wypełnienie wsparte na słupach, ale z trzech stron, czwarta ma być otwarta.
  7. nie trzeba żadnego pozwolenia ani zgłoszenia, a już na pewno nie z gminy, one dawały pozwolenia 30 lat temu. od czerwca można budować wiaty do 50 m2 bez zgłoszenia.
  8. master20002

    Pogoda rolnicza

    Hahaha tego jeszcze nie grali :lol: Bociany depczą zboże, to jakie ono jest? W moim to nie połazi bo zaplącze mu się w nogi i gleba się mu podniesie Umiesz poprawić humor
  9. Dawałem mocznik, siarczan i kristalony, a w jednym roku też tytanit. Nic nie wybuchło, a pszenica robiła się po tym ciemniejsza i bardziej zielona, a czy ma sens ekonomiczny? Nie wiem, nie zostawiałem kontroli z lenistwa.
  10. Mocznik na bogatości, czy aby nie za bogato??? Pisz co się będzie z tym działo.
  11. Jak co, rano obrządek, później kościół, obiad, mniejszy lub większy wyjazd gdzieś lub objazd po polach, wieczorem obrządek i w kimono.
  12. Panowie, widzę że w temacie zrobiła się przysłowiowa g...oburza. O co??? Każdy ma jakieś tam przekonania i ciężko jest zmusić go żeby zaczął inaczej myśleć. Tu wchodzi kwestia wychowania, wiary albo jej brak i jeszcze kilka innych kwestii. Co do orki, czy ogólnie ciężkiej roboty w polu to przepraszam, ale takie rzeczy można robić w inny dzień tygodnia choćby nie wiem co. Co innego żniwa, sianokosy itp, a już napewno jak się trafi mokry rok i zbiory są "kradzione". O pracy w obejściu nie wspominam, mus to mus. Czy nie większym grzechem jest marnowanie żywności i pozwolić jej zgnić, czy zrosnąć na polu??? Teraz jeszcze historyjka, którą opowiadał mi mój dziadek jak byłem mały. Otóż jako, że mieszkam na podkarpaciu, przed wojną na niektórych wsiach było sporo ukraińców którzy żyli z Polakami w zgodzie, były mieszane małżeństwa itp, ale ja nie o tym. Jak wiadomo my jesteśmy katolikami, oni prawosławni. Było tak, że jak Polacy obchodzili święto, to sąsiad ukrainiec z szacunku do sąsiada nie pracował ciężko itd. To działało w dwie strony bo Polacy robili tak samo gdy cerkiew miałą swoje święta. Dało się? Dało. Bez uszczypliwości, nieprzyjemności i obrzucania się błotem takiego jak tu widzę.... Inna sprawa co się działo w wojne, bo to temat do całkiem innej dyskusji.
  13. jeden z kolegów w tamtym roku pryskal na perz, ale soja miała z 15 cm... ciekawe czy nie będzie przymrozku tej nocy, rozgwiezdzilo się i już jest 6 stopni. Koledzy, coś mi podgryza liście, chodziłem po polu i spotkałem owada co wygląda jak pchelka w rzepaku... jutro dodam tu fotkę, bo przez tel nie mogę tu jej wrzucić. Narazie będzie w galerii.
  14. To faktycznie niedobrze, zwłaszcza że swoją siales o wiele wcześniej niż ja... Na Podkarpaciu deszczu sporo, aż się boję ze może woda wylać, zwłaszcza że mieszkam w dorzeczu dwóch rzek potrafiących narobić sporo sytuacji na polach... na szczęście jak narazie jest w porządku
  15. właśnie przechodzi kolejna ulewa. oglądałem swoje soje i na ciężkich ziemiach też się pojawia. chyba oprysk mi wplukalo głębiej bo chwasty schodzą i wcale nie zółkną...
  16. Pada praktycznie codziennie i to dość sporo. Wczoraj i przedwczoraj nie padało, a tak to codziennie dolewa, ale mokra bardzo w polach i tak nie ma.
  17. Dzisiaj wychodzi pierwsza soja na lżejszej ziemi. Siana 9 dni temu, ale jakąś żółta... Czyżby oprysk???
  18. W czym miałby zaszkodzić? Przecież to fungicyd. Teraz pytanie, w jakiej fazie jechać jęczmień jary na grzybki razem ze skracaniem i jaki fungicyd polecacie? Myślę zrobić jeden zabieg i najlepiej w jednym przejeździe bo nie mam za dużo czasu na oddzielne pryskanie. W tamtym roku poszedł moduss 0,3 i 1 litr CCC plus 0,5 l Propico i 0,5 l Corbel i na jednym polu pięknie stało, a na drugim jakby walec przejechał... Swoją drogą fungi ładnie podziałało i trzymało do końca, ale w tym roku nie mogę tego dostać w okolicy...
  19. To prawda, że wydłużyli termin składania wniosków do 15 czerwca?
  20. Pytanie, po co chcesz podawać pacjentowi lek który nie pomaga? Czym pryskałeś?
  21. Też tak mi się wydaje, ale wczoraj oglądałem ją i po podaniu RSM zmienia się i znika to co mnie przestraszyło. Wiesz, ciągle było zimno, albo deszcze i fazy uciekały...
  22. Pryskałem to w zeszłym tygodniu, a w poniedziałek poszedł na to RSM. Wczoraj przejeżdżałem obok kilku z tych pól i widać, że te pozółknięcia chyba ze zbyt dużego stresu zaniknęły i pojawiły się poparzenia po RSM-ie... Ale to zniknie, roślinki nabierają coraz ciemniejszej barwy. Co do mieszania, zawsze tak mieszałem ale nigdy takiego czegoś nie miałem z tym, że zamiast Tiltu i Mondataku szło Capalo. Chyba na drugi rok, trzeba będzie wrócić do sprawdzonego środka.
  23. Panowie, przypaliłem dość mocno pszenice. Widać to zwłaszcza na słabszych miejscach pól. Mieszanina jaka poszła to Tilt turbo 1l, Monadatak 0,7 l, CCC 1l, Midas 0,25, miedź 1 l, 13 kg mocznika i 6 kg mikrokompleksu. Podejrzewam miedź, albo któryś z antywylegaczy. Doradzi ktoś, coś? Dodam, że wilgoci nie brakuje.
  24. Wczoraj poszło na jary 180 litrów RSM 28, ale choroby strasznie szaleją na nim w tym roku z nadmiaru wilgoci.
  25. Ona już jest na lepszych miejscach do kolan i tam nie ma przypaleń. Nie powiem żeby mnie to nie przestraszyło. Na początku myślałem, że to grzyb jakiś się rzucił. Wiem, że wszystko opóźnione ale wcześniej było albo zimno, albo lało bez przerwy. W czasie oprysku na na jednej części pól było 12-13 stopni pod wieczór, a na drugiej ok 20 stopni i kropiłem od 11 do 17-18.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v